a sidewalk with tables and chairs on it

Co zjeść w Amsterdamie w kilka godzin? Przewodnik dla osób w biegu

Kamila & Bartek

Amsterdam to nie tylko kanały, rowery i piękne kamie­nice. Dla nas to też jedno z tych miast, w których pyta­nie o to, co zjeść w Amsterdamie, okazuje się równie ważne jak to, co zoba­czyć. Nawet jeśli masz tylko kilka godzin między lotami, pocią­gami albo po prostu chcesz dobrze wyko­rzy­stać krótki wypad, da się tu zjeść naprawdę dobrze. Najlepsze jest to, że jedze­nie w Amsterdamie nie wymaga wiel­kiego plano­wa­nia. Nie musisz rezer­wo­wać stoli­ków z wyprze­dze­niem ani robić długiego rese­ar­chu. Wystarczy wiedzieć, które klasyki naprawdę warto złapać po drodze, a które miej­sca najle­piej spraw­dzają się wtedy, gdy liczysz każdą minutę. W tym wpisie poka­zu­jemy, co zjeść w Amsterdamie, jeśli masz mało czasu: od frytek i śledzia, przez FEBO i świeże stro­opwa­fle, aż po spraw­dzone miej­sca, gdzie da się szybko ogar­nąć coś na wynos.

W skrócie

  • Jeśli zasta­na­wiasz się, co zjeść w Amsterdamie, zacznij od frytek, haringa i świe­żego stro­opwa­fla.
  • Na szybki street food najle­piej spraw­dza się Albert Cuyp Market, który działa od ponie­działku do soboty, zwykle w godz. 09:30–17:00.
  • Gdy wolisz mieć wiele opcji w jednym miej­scu, dobrym wybo­rem jest Foodhallen.
  • Ze Schiphol do Amsterdam Centraal doje­dziesz pocią­giem zwykle w około 17 minut, więc nawet krótki wypad do centrum ma sens.
  • W komu­ni­ka­cji i wielu miej­scach najwy­god­niej płacić kartą lub tele­fo­nem przez OVpay.

Holenderskie klasyki – co zjeść w Amsterdamie na start

Frytki po holendersku

Jeśli mamy wska­zać pierw­szą rzecz, od której warto zacząć temat co zjeść w Amsterdamie, to bardzo wysoko na naszej liście są frytki. Tylko nie byle jakie. W centrum bez problemu trafisz na bardzo tury­styczne punkty, ale naszym zdaniem najle­piej szukać takich, gdzie frytki są świeżo smażone, chru­piące i trak­to­wane jak osobny produkt, a nie tylko szybka prze­ką­ska „dla tury­stów”.

Największą robotę robią dodatki. Klasyczny majo­nez to podstawa, ale jeśli chcesz spró­bo­wać czegoś bardziej lokal­nego, warto zamó­wić sos Oorlog – czyli miks majo­nezu, sosu orze­cho­wego i cebulki. Brzmi dość dziw­nie, ale właśnie takie smaki najle­piej poka­zują, że jedze­nie w Amsterdamie potrafi być proste, a jedno­cze­śnie bardzo charak­te­ry­styczne.

TIP: nie bierz od razu najwięk­szej porcji. Lepiej zosta­wić sobie miej­sce na śledzia albo coś słod­kiego, bo wtedy szybki food trip ma dużo więcej sensu.

Miejscówki do polecenia

  • Vlaams Friteshuis Vleminckx— klasyk w centrum Amsterdamu i jedno z tych miejsc, które naprawdę warto znać, jeśli chce­cie zacząć od spraw­dzo­nego adresu.
  • Fabel Friet Runstraat — świetna opcja, jeśli macie ochotę na frytki w bardziej nowo­cze­snym, modnym wyda­niu, ale nadal bez prze­sad­nego wyda­wa­nia pienię­dzy.
  • Frietboutique — dobra miej­scówka z trochę mniej tury­stycz­nym klima­tem, idealna, jeśli woli­cie coś spokoj­niej­szego niż najbar­dziej oble­gane punkty w centrum.
  • Manneken Pis — bardzo wygodny wybór, szcze­gól­nie jeśli będzie­cie w okoli­cach dworca albo space­ru­je­cie po ścisłym centrum.
Vlaams Friteshuis Vleminckx

Śledź (Haring)

Druga rzecz, którą bez waha­nia wrzu­ci­li­by­śmy do zestawu co zjeść w Amsterdamie, to haring. Możesz zjeść go w bułce albo bardziej klasycz­nie – chwy­ta­jąc za ogon i biorąc po kawałku. To jedna z tych rzeczy, które brzmią jak atrak­cja „dla odważ­nych”, ale w prak­tyce okazują się bardzo dobrym i szyb­kim wybo­rem.

Jeśli lubisz próbo­wać lokal­nych smaków, to właśnie śledź daje ten najbar­dziej holen­der­ski klimat. Nie jest to może opcja dla każdego, ale naszym zdaniem warto dać mu szansę choć raz, szcze­gól­nie jeśli chcesz poczuć, że naprawdę próbu­jesz czegoś lokal­nego, a nie tylko kolej­nej prze­ką­ski z centrum.

TIP jeśli nie jesteś fanem bardzo inten­syw­nych smaków, zacznij od wersji w bułce z cebulką i ogór­kiem. To najła­twiej­sza opcja na pierw­sze podej­ście.

Miejscówki do polecenia

  • Stubbe’s Haring — lokalny klasyk i jedno z najbar­dziej znanych miejsc na haringa w Amsterdamie, często pole­cane jako bezpieczny wybór na pierw­szy raz.
  • Frens Haringhandel — bardzo dobra opcja w centrum, szcze­gól­nie jeśli chce­cie spró­bo­wać śledzia szybko i po drodze podczas zwie­dza­nia.
  • Haring & Zo — wygodna miej­scówka blisko centrum, dobra na szybki przy­sta­nek, gdy nie chce­cie specjal­nie zbaczać z trasy.
  • Haringhandel Jonk — spraw­dzony adres w okoli­cach Spui i Flower Market, z bardzo dobrą loka­li­za­cją i świeżo krojo­nym śledziem.
  • Vishandel ’t Centrum — dobra opcja, jeśli woli­cie bardziej lokalny klimat niż typowe stoisko nasta­wione głów­nie na tury­stów.
Frens Haringhandel

Krokiety z automatu w FEBO

FEBO to dla nas bardziej doświad­cze­nie niż zwykły fast food. I właśnie dlatego trafia do tego zesta­wie­nia. Jeśli zasta­na­wiasz się, co zjeść w Amsterdamie szybko, bez siada­nia i bez długiego czeka­nia, to auto­maty FEBO są idealne.

Podchodzisz do ściany z okien­kami, wybie­rasz prze­ką­skę, płacisz i po chwili masz w ręce coś ciepłego. To nie musi być najlep­szy posi­łek całego wyjazdu, ale zdecy­do­wa­nie jest to jedna z najbar­dziej „amster­dam­skich” rzeczy, jakie możesz zrobić na szybko. Najbliższą loka­li­za­cję spraw­dzisz na oficjal­nej stro­nie FEBO.

TIP: FEBO najle­piej potrak­to­wać jako szybki przy­sta­nek między innymi punk­tami, a nie główny posi­łek dnia.

automaty FEBO

Co zjeść w Amsterdamie na słodko?

Stroopwafels

Jeśli chodzi o słod­kie jedze­nie w Amsterdamie, dla nas nume­rem jeden są stro­opwa­fels. Ale ważne: najle­piej smakują nie te pacz­ko­wane ze sklepu, tylko świeżo robione, jesz­cze ciepłe, lekko mięk­kie i pach­nące karme­lem.

Najlepszy efekt daje kupie­nie ich na targu, a nie w przy­pad­ko­wym skle­pie z pamiąt­kami. Dobrym miej­scem jest Albert Cuyp Market, gdzie łatwo połą­czyć spacer z szyb­kim testo­wa­niem lokal­nych smaków. Aktualne godziny targu możesz spraw­dzić na oficjal­nej stro­nie Albert Cuyp Market. Targ stan­dar­dowo działa od ponie­działku do soboty w godz. 09:30–17:00, a w niedzielę jest zamknięty.

TIP: jednego stro­opwa­fla zjedz od razu, a drugiego weź na później. Ciepły smakuje najle­piej, ale na drogę też spraw­dza się świet­nie.

Miejscówki do polecenia

  • Rudi’s Original Stroopwafels — nasz pierw­szy wybór, jeśli chce­cie spró­bo­wać klasycz­nego, świeżo pieczo­nego stro­opwa­fla bez zbęd­nych dodat­ków. Rudi’s działa na Albert Cuyp Market, a oficjalny cennik podaje 3 € za dużego stro­opwa­fla4 € za wersję w czeko­la­dzie.
  • Lanskroon — bardzo dobry, bardziej klasyczny adres w centrum, jeśli woli­cie cukier­nię z trady­cją niż typowo „insta­gra­mowy” punkt. I amster­dam podkre­śla, że to jedno z nielicz­nych miejsc w mieście, gdzie nadal kupi­cie domowe stro­opwa­fle.
  • Hans Egstorf — świetna opcja dla osób, które chcą spró­bo­wać stro­opwa­fla w bardziej trady­cyj­nym wyda­niu. To histo­ryczna amster­dam­ska piekar­nia dzia­ła­jąca od 1898 roku, znana z wypie­ków opar­tych na orygi­nal­nej recep­tu­rze.
  • Melly’s Stroopwafels — dobra opcja blisko Dam Square, jeśli chce­cie coś bardziej „pod spacer po centrum”. I amster­dam opisuje to miej­sce jako punkt z domo­wymi stro­opwa­flami i szero­kim wybo­rem dodat­ków.
Stroopwafels

Poffertjes

Poffertjes to małe, puszy­ste placuszki z masłem i cukrem pudrem. Są lekkie, słod­kie i bardzo wygodne, jeśli chcesz złapać coś szybko do ręki. To może nie jest pierw­sza rzecz, która przy­cho­dzi do głowy, gdy myślimy co zjeść w Amsterdamie, ale naszym zdaniem zdecy­do­wa­nie warto dopi­sać je do listy.

To też dobra prze­ciw­waga dla bardziej słonych klasy­ków. Po fryt­kach czy śledziu taki mały deser robi robotę i nie zabiera dużo czasu.

TIP: poffer­tjes najle­piej wcho­dzą jako szybki deser po czymś słonym, a nie jako pierw­sza rzecz dnia.

Miejscówki do polecenia

  • Poffertjes Albert Cuyp — najbar­dziej klasyczny wybór, jeśli chce­cie zjeść świeże poffer­tjes w formie street foodu na targu. Stoisko działa przy Albert Cuypstraat 161 i stawia na prostą, trady­cyjną wersję z masłem i cukrem.
  • PANCAKES Amsterdam — dobra opcja, jeśli chce­cie zjeść poffer­tjes w bardziej „kawiar­nia­nej” wersji niż na targu. Lokale tej sieci znaj­dzie­cie m.in. przy Centraal, w Negen StraatjesAan ’t IJ, więc łatwo dopa­so­wać miej­scówkę do swojej trasy i zjeść coś słod­kiego bez więk­szego kombi­no­wa­nia.
  • The Pancake Bakery — bardziej klasyczny adres na siadane poffer­tjes w centrum, jeśli chce­cie więk­szy wybór wersji niż tylko podsta­wowa. W menu mają m.in. poffer­tjes z masłem i cukrem, z sosem czeko­la­do­wym oraz bardziej rozbu­do­wane warianty.
Poffertjes

Gdzie zjeść w Amsterdamie, gdy liczysz każdą minutę?

Albert Cuyp Market

Jeśli masz bardzo mało czasu i chcesz ogar­nąć kilka rzeczy naraz, to właśnie tutaj zaczę­li­by­śmy temat co zjeść w Amsterdamie. Albert Cuyp Market jest jednym z najbar­dziej znanych targów w mieście i bardzo dobrze spraw­dza się na szybki food stop.

To miej­sce jest dobre dlatego, że możesz tu połą­czyć lokalny klimat, coś słod­kiego i coś bardziej konkret­nego do jedze­nia, bez biega­nia po całym mieście. Jeśli zależy ci na krót­kim, ale treści­wym przy­stanku, to naszym zdaniem jest to jeden z najlep­szych wybo­rów.

TIP: jeśli możesz, przy­jedź raczej przed późnym popo­łu­dniem. Wtedy łatwiej złapać lepszy rytm i spokoj­niej coś wybrać.

Foodhallen

Jeśli wolisz usiąść na chwilę albo podró­żu­jesz z kimś, kto ma zupeł­nie inny gust kuli­narny, Foodhallen jest bardzo wygodne. To znana hala foodowa w Amsterdamie, z dużym wybo­rem punk­tów i kuchni pod jednym dachem. Szczegóły spraw­dzisz na oficjal­nej stro­nie Foodhallen.

To rozwią­za­nie jest świetne wtedy, gdy nie chcesz tracić czasu na porów­ny­wa­nie kilku oddziel­nych miejsc. Wchodzisz, robisz szybki obchód, wybie­rasz coś pod siebie i gotowe. Na krótki wypad to naprawdę wygodna opcja.

TIP: Foodhallen zosta­wi­li­by­śmy na moment, kiedy pogoda nie dopi­suje albo kiedy po prostu masz ochotę usiąść na 30–40 minut, zamiast jeść cały czas w marszu.

Albert Heijn – opcja ratunkowa

Nie każda odpo­wiedź na pyta­nie co zjeść w Amsterdamie musi być roman­tyczna i insta­gra­mowa. Czasem liczy się po prostu logi­styka. I właśnie wtedy dobrze działa Albert Heijn.

To opcja awaryjna, gdy zaraz wracasz na lotni­sko, masz pociąg za chwilę albo chcesz kupić coś sensow­nego na wynos. Naszym zdaniem to lepszy plan B niż przy­pad­kowe jedze­nie na stacji albo bardzo drogie prze­ką­ski kupo­wane w pośpie­chu.

TIP: kup tam coś od razu na drogę powrotną, zamiast liczyć, że „coś się jesz­cze znaj­dzie” później.

Praktyczne wskazówki, żeby nie tracić czasu

W Amsterdamie naprawdę warto mieć pod ręką kartę albo tele­fon. W komu­ni­ka­cji miej­skiej i przy prze­jaz­dach możesz wygod­nie korzy­stać z OVpay, czyli płat­no­ści kartą lub urzą­dze­niem mobil­nym przy wejściu i wyjściu.

Jeśli wpadasz tylko na kilka godzin z lotni­ska, dobra wiado­mość jest taka, że pociąg ze Schiphol do Amsterdam Centraal jedzie zwykle około 17 minut. Oficjalne infor­ma­cje NS podają też orien­ta­cyjną cenę biletu w jedną stronę od około 5,20–5,50 euro, więc taki szybki wypad do centrum naprawdę ma sens.

Jeśli planu­jesz taki krótki prze­lot przez miasto, zerk­nij też na nasz wpis o dojeź­dzie z lotni­ska do centrum Amsterdamu i gotową trasę Amsterdam w jeden dzień.

Co zjeść w Amsterdamie, jeśli masz tylko godzinę?

Gdybyśmy mieli odpo­wie­dzieć ultra krótko na pyta­nie co zjeść w Amsterdamie, nasza złota trójka wyglą­da­łaby tak: frytki z dobrym sosem, świeży stro­opwa­fel i haring. Taki zestaw daje i lokalny klimat, i coś słonego, i coś słod­kiego, a przy tym nie rozwala całej logi­styki dnia.

FEBO dorzu­ci­li­by­śmy jako bonus, jeśli akurat będzie po drodze. Foodhallen zosta­wi­li­by­śmy raczej na dłuż­szy pobyt albo gorszą pogodę. A Albert Heijn? To nasz plan awaryjny, kiedy czas naprawdę zaczyna się kończyć.

Podsumowując: co zjeść w Amsterdamie? Naszym zdaniem najle­piej posta­wić na prosty miks lokal­nych klasy­ków, czegoś słod­kiego i jednego miej­sca „ratun­ko­wego” na wynos. Jeśli masz swoje typy na jedze­nie w Amsterdamie, daj znać w komen­ta­rzu — chęt­nie dopi­szemy nowe miej­scówki do naszej listy. Jeśli wpis był pomocny, pode­ślij go komuś, kto leci do Amsterdamu tylko na szybki city break.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy