pad thai

Tajskie jedzenie, czyli co zjeść w Tajlandii na pierwszym wyjeździe

Kamila & Bartek
Kraj: AzjaTajlandia
13 min czytania

Jeśli zasta­na­wia­cie się, co zjeść w Tajlandii, to jeste­ście w dobrym miej­scu. Zebraliśmy dania, które naszym zdaniem naprawdę warto znać przed pierw­szym wyjaz­dem, żeby nie skoń­czyć urlopu na samym pad thaiu. Tajskie jedze­nie jest dużo bardziej różno­rodne, niż może się wyda­wać przed podróżą. Są tu dania łagodne, ostre, kwaśne, koko­sowe, smażone na ulicy i takie, po które wraca się drugi raz jesz­cze tego samego dnia. W tym wpisie poka­zu­jemy, co zjeść w Tajlandii na start, co zamó­wić później i które smaki naprawdę warto dać sobie szansę poznać. To taki prze­wod­nik, który sami chęt­nie prze­czy­ta­li­by­śmy przed pierw­szym wyjaz­dem.

W skrócie

  • Na począ­tek najle­piej zama­wiać pad thai, tom kha gai, kurczaka z nerkow­cami i massa­man curry.
  • Jeśli lubi­cie mocniej­sze smaki, spró­buj­cie tom yum goong, pad krapow, som tam i zielo­nego curry.
  • Na street foodzie warto dorzu­cić roti, tosty z 7‑Eleven i świeże owoce.
  • W północ­nej Tajlandii koniecz­nie szukaj­cie khao soi, bo to jedno z tych dań, które naprawdę zostaje w pamięci.
  • Jeśli nie jecie ostro, przy zamó­wie­niu od razu mówcie “no spicy” albo “mai phet”.

Co zjeść w Tajlandii na początek? Dania, od których najlepiej zacząć

Pad Thai

To najbar­dziej znany klasyk i dla wielu osób pierw­sza odpo­wiedź na pyta­nie, co zjeść w Tajlandii na początku wyjazdu. Pad Thai to smażony maka­ron ryżowy z jajkiem, tofu, kieł­kami, orzesz­kami ziem­nymi i dodat­kiem krewe­tek albo kurczaka. Dobrze zrobiony jest lekko słodki, lekko kwaśny i bardzo przy­jemny nawet dla osób, które dopiero oswa­jają się z tajską kuch­nią.

Znajdziecie go prak­tycz­nie wszę­dzie: na night marke­tach, w food cour­tach i w małych lokal­nych knajp­kach. To bezpieczny start, ale w dobrym miej­scu naprawdę potrafi zrobić wraże­nie.

Nasz tip: Zanim oceni­cie smak, skrop­cie pad thaia limonką. Często właśnie wtedy wszystko zaczyna się lepiej ukła­dać.

Pad Thai

Tom Kha Gai

Jeśli macie ochotę na zupę, ale nie chce­cie zaczy­nać od ostrego uderze­nia, tom kha gai będzie świet­nym wybo­rem. To kremowa zupa na mleczku koko­so­wym z kurcza­kiem, galan­ga­lem, trawą cytry­nową i limonką. Jest aroma­tyczna, łagod­niej­sza od tom yum i bardzo przy­jemna na począ­tek.

To jedno z tych dań, które dobrze poka­zuje, jak działa kuch­nia tajska: dużo aromatu, świeże skład­niki i świetny balans smaków.

Nasz tip: Nie zrażaj­cie się dużymi kawał­kami trawy cytry­no­wej czy galan­galu w środku. Tego zwykle się nie je, to skład­niki budu­jące smak.

Tom Kha Gai

Kurczak z orzechami nerkowca

To bardzo dobry wybór dla osób, które wolą zacząć od czegoś prost­szego. Kurczak z orze­chami nerkowca jest łagodny, lekko słod­kawy, chru­piący i zwykle poda­wany z ryżem. Smakuje znajomo, ale nadal ma tajski charak­ter.

To danie świet­nie spraw­dza się w pierw­szych dniach wyjazdu, kiedy dopiero testu­je­cie, jak reagu­je­cie na lokalne jedze­nie i ostrość.

Nasz tip: Jeśli nie wiecie, co zamó­wić w małej lokal­nej knajpce, to właśnie ten wybór rzadko zawo­dzi.

Gai Pad

Massaman Curry

Massaman curry jest łagod­niej­sze niż zielone curry i dlatego naszym zdaniem to jedno z najlep­szych curry na start. Zwykle dosta­je­cie gęsty, aroma­tyczny sos z mlecz­kiem koko­so­wym, ziem­nia­kami, mięsem i orzesz­kami. Smak jest głęboki, lekko korzenny i bardziej ciepły niż palący.

Jeśli dopiero pozna­je­cie tajską kuch­nię, to właśnie od massa­man curry warto zacząć przy­godę z tajskimi curry.

Nasz tip: Zamówcie do niego dodat­kową porcję ryżu. Przy curry naprawdę się przy­daje.

Massaman Curry

Co zjeść w Tajlandii, jeśli lubicie ostre i wyraziste smaki?

Kiedy oswo­icie już kilka prost­szych dań, dużo łatwiej zdecy­do­wać, co zjeść w Tajlandii, jeśli macie ochotę na coś ostrzej­szego, bardziej inten­syw­nego i typowo lokal­nego.

Tom Yum Goong

Tom yum goong to jedna z najbar­dziej charak­te­ry­stycz­nych tajskich zup. Jest pikantna, kwaśna, bardzo aroma­tyczna i najczę­ściej poda­wana z krewet­kami. Czuć w niej trawę cytry­nową, liście kaffiru, limonkę i chili, więc smak jest mocny od pierw­szej łyżki.

To nie jest zupa, od której każdy powi­nien zaczy­nać, ale zdecy­do­wa­nie warto dać jej szansę choć raz.

Nasz tip: Jeśli nie jeste­ście pewni poziomu ostro­ści, zamów­cie najpierw tom kha gai, a tom yum zostaw­cie sobie na kolejny dzień.

Tom Yum Goong

Pad Krapow

Pad krapow to jedno z tych dań, które wygląda niepo­zor­nie, a potem okazuje się jednym z najlep­szych posił­ków na całym wyjeź­dzie. To smażone mięso z czosn­kiem, chili i świętą bazy­lią, zwykle poda­wane z ryżem i jajkiem sadzo­nym.

Jest szyb­kie, proste i bardzo konkretne w smaku. Takie tajskie comfort food bez zbęd­nych ozdob­ni­ków.

Nasz tip: Nie rezy­gnuj­cie z jajka sadzo­nego. Płynne żółtko świet­nie łączy się z pikant­nym mięsem i ryżem.

Pad Krapow

Som Tam

Som tam to sałatka z zielo­nej papai, pomi­do­rów, fasolki, limonki i orzesz­ków. Jest świeża, chru­piąca i często naprawdę bardzo ostra. W upale smakuje świet­nie, ale potrafi też mocno zasko­czyć pozio­mem chili.

To jedno z tych dań, które wygląda niewin­nie, a potrafi być ostrzej­sze niż niejedno curry.

Nasz tip: Jeśli nie jecie bardzo ostro, koniecz­nie popro­ście o łagod­niej­szą wersję. Przy som tam to naprawdę robi różnicę.

Som Tam

Zielone Curry

Zielone curry, czyli gaeng keow wan, to jedno z najbar­dziej znanych curry w Tajlandii. Powstaje na bazie zielo­nej pasty curry i mleczka koko­so­wego, więc jest kremowe, ale jedno­cze­śnie ostre i inten­sywne. Często trafi­cie tu na kurczaka, tajski bakła­żan i ryż.

To danie dla tych, którzy lubią wyraźne smaki i nie boją się chili.

Nasz tip: Jeśli nie wiecie, czy brać zielone curry czy massa­man, zacznij­cie od massa­man. Zielone zostaw­cie na moment, kiedy już trochę oswo­icie lokalną ostrość.

green curry

Khao Soi

Khao soi to jedna z naszych ulubio­nych odpo­wie­dzi na pyta­nie, co warto zjeść w Tajlandii, zwłasz­cza jeśli planu­je­cie północ kraju. To gęsta zupa curry z maka­ro­nem jajecz­nym, zwykle z kurcza­kiem, chru­pią­cym maka­ro­nem na górze i dodat­kami do dopra­wie­nia.

Najbardziej koja­rzy się z Chiang Mai i północą Tajlandii. Jest kremowa, sycąca i ma smak, który naprawdę zostaje w pamięci.

Nasz tip: Najpierw spró­buj­cie khao soi bez dodat­ko­wego dopra­wia­nia. Dopiero potem dołóż­cie limonkę i dodatki.

Khao Soi

Co warto zjeść w Tajlandii między posiłkami? Street food i szybkie przekąski

Roti

Roti to uliczny klasyk, który pach­nie z daleka. To cienki smażony nale­śnik, najczę­ściej z bana­nem i mlekiem skon­den­so­wa­nym. Jest chru­piący z zewnątrz, miękki w środku i bardzo szybko znika.

To raczej prze­ką­ska niż pełny posi­łek, ale jedna z tych rzeczy, których po prostu szkoda nie spró­bo­wać.

Nasz tip: Weźcie jedną porcję na dwie osoby, jeśli właśnie zjedli­ście kola­cję. Roti jest bardziej sycące, niż wygląda.

Roti

Tosty z 7‑Eleven

Brzmi banal­nie, ale warto o nich wspo­mnieć, bo dla wielu osób to mały klasyk tajskich wyjaz­dów. Tosty z 7‑Eleven są szyb­kie, tanie, zaska­ku­jąco dobre i świet­nie ratują wieczo­rem albo w dzień prze­jaz­dowy.

To nie jest kuli­narne odkry­cie życia, ale bardzo prak­tyczna opcja, kiedy wszystko inne jest już zamknięte albo po prostu nie chce wam się szukać restau­ra­cji.

Nasz tip: Zostawcie sobie tę opcję na późny wieczór, długi trans­fer albo szyb­kie śnia­da­nie przed wyjaz­dem.

tosty z 7eleven

Co warto zjeść w Tajlandii na deser? Owoce i słodkie klasyki

Mango Sticky Rice

Jeśli mieli­by­śmy wska­zać jeden deser, który najczę­ściej pole­camy w Tajlandii, byłoby to właśnie mango sticky rice. To kleisty ryż z mlecz­kiem koko­so­wym i dojrza­łym mango. Prosty skład, a efekt jest naprawdę świetny.

To jeden z tych dese­rów, które ideal­nie pasują do tajskiego klimatu i upału.

Nasz tip: Wybierajcie miej­sca, gdzie mango jest krojone na świeżo. Przy tak prostym dese­rze jakość owocu robi ogromną różnicę.

Mango Sticky Rice

Kanom Tom

Kanom tom to niewiel­kie kuleczki z mąki ryżo­wej, zwykle obto­czone koko­sem. To mniej oczy­wi­sty deser niż mango sticky rice, ale właśnie dlatego warto go spró­bo­wać. Ma przy­jemną, lekko ciągnącą struk­turę i deli­katny smak.

Najłatwiej wypa­try­wać go na marke­tach albo przy stoiskach z lokal­nymi słody­czami.

Nasz tip: Kupcie małą porcję na próbę. Dla jednych to od razu hit, dla innych smak do oswo­je­nia.

Kanom Tom

Świeże owoce

Mango, ananas, arbuz, mango­stan czy durian dla odważ­nych — owoce w Tajlandii zasłu­gują na osobną kate­go­rię. Często są dużo słod­sze i bardziej aroma­tyczne niż te, które znamy z Polski. Świetnie spraw­dzają się jako szybka prze­ką­ska w ciągu dnia.

Na night marke­tach i ulicz­nych stoiskach bez problemu znaj­dzie­cie gotowe kubeczki z pokro­jo­nymi owocami.

Nasz tip: Jeśli widzi­cie mango­stany, bierz­cie. To jeden z tych owoców, do których naprawdę łatwo się prze­ko­nać.

owoce

Gdzie jeść, kiedy już wiecie, co zjeść w Tajlandii?

Najwięcej frajdy zwykle daje jedze­nie na night marke­tach, w małych lokal­nych knajp­kach i w food cour­tach. Nie trzeba od razu celo­wać w najbar­dziej insta­gra­mowe miej­sca, bo bardzo często najlep­sze jedze­nie trafia się tam, gdzie jest duża rota­cja i siedzą miej­scowi.

Na począ­tek świet­nie spraw­dzają się food courty w centrach handlo­wych, szcze­gól­nie w Bangkoku. Można tam bez stresu spró­bo­wać kilku rzeczy i zoba­czyć, co wam najbar­dziej smakuje. Jeśli zaczy­na­cie od stolicy, to we wpisie Bangkok w dwa dni poka­zu­jemy też, jak sensow­nie ułożyć pierw­sze dni na miej­scu.

Przy prze­miesz­cza­niu się między regio­nami dobrze wcze­śniej ogar­nąć logi­stykę, bo kuli­nar­nie naprawdę warto próbo­wać różnych miejsc, a nie tylko jednej bazy. W tym pomaga nasz wpis trans­port w Tajlandii.

Co zjeść w Tajlandii bez stresu? Kilka prostych zasad na start

Jeśli nadal zasta­na­wia­cie się, co zjeść w Tajlandii bez ryzyka kuli­nar­nego szoku już pierw­szego dnia, najle­piej zacząć od kilku prostych zasad.

Po pierw­sze, nie rzucaj­cie się od razu na wszystko, co najostrzej­sze. Dużo lepiej zacząć od pad thaia, tom kha gai, kurczaka z nerkow­cami albo massa­man curry, a dopiero potem iść w tom yum, som tam czy zielone curry.

Po drugie, przy zamó­wie­niu od razu mówcie „no spicy” albo „mai phet”, jeśli nie jeste­ście fanami ostrego jedze­nia. To naprawdę pomaga.

Po trze­cie, obser­wuj­cie, gdzie jedzą miej­scowi i gdzie jedze­nie szybko scho­dzi. Przy street foodzie to zwykle bardzo dobry znak.

Na markety dobrze mieć przy sobie chus­teczki, żel anty­bak­te­ryjny i gotówkę. Jeśli komple­tu­je­cie rzeczy przed wyjaz­dem, to przyda wam się też nasza lista co zabrać do Tajlandii.

Podsumowanie

Jeśli ktoś nas pyta, co zjeść w Tajlandii, zawsze odpo­wia­damy podob­nie: zacznij­cie od kilku prost­szych klasy­ków, a potem wchodź­cie coraz głębiej w curry, zupy i street food. Tajskie jedze­nie jest dużo bardziej różno­rodne, niż wydaje się przed wyjaz­dem, i właśnie to jest w nim najlep­sze. Jeśli dalej zasta­na­wia­cie się, co zjeść w Tajlandii, zacznij­cie od pad thaia, tom kha gai, massa­man curry i mango sticky rice. A jeśli macie swoje kuli­narne hity z Tajlandii, dajcie znać w komen­ta­rzu i pode­ślij­cie ten wpis komuś, kto właśnie planuje wyjazd.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy