Restauracja Komediowa | waywithus.com

Romantyczny dzień w Łodzi – pomysł na Walentynki

Kamila & Bartek
Kraj: EuropaPolska
12 min czytania

Nie trzeba lecieć do Paryża, by spędzić Walentynki w wyjąt­kowy sposób. Czasem wystar­czy jedno­dniowy wypad (albo szybki nocleg), żeby złapać reset od codzien­no­ści i mieć „nasz” czas tylko we dwoje. My tym razem wybra­li­śmy Łódź – miasto z charak­te­rem, które łączy indu­strialny klimat z nowo­cze­snym desi­gnem i świet­nymi miej­scami na spacer oraz kola­cję.

Jeśli szuka­cie więcej inspi­ra­cji na roman­tyczny wyjazd w kraju, podej­rzyj­cie też nasze zesta­wie­nie: waka­cje w Polsce – 10 pomy­słów na nieza­po­mniany urlop w kraju. A gdy jeste­ście na etapie plano­wa­nia i porów­ny­wa­nia kierun­ków, pomocny będzie też prze­wod­nik: gdzie na waka­cje w Polsce – najlep­sze miej­sca.

Głównym powo­dem naszej wizyty była kola­cja w restau­ra­cji Komediowa (trafi­li­śmy na nią dzięki Książulowi). Skoro już byli­śmy na miej­scu, dorzu­ci­li­śmy kilka spraw­dzo­nych punk­tów, żeby ten dzień był pełny – bez urlopu, bez spiny i z dobrym planem.

Kolacja w restauracji Komediowa

Restauracja Komediowa to miej­sce, które już od progu robi świetne wraże­nie. Kameralny, elegancki wystrój w połą­cze­niu z ciepłym oświe­tle­niem tworzy przy­tulny klimat – idealny na roman­tyczną kola­cję. Wnętrze utrzy­mane jest w klasycz­nym, ale nowo­cze­snym stylu, a subtelne akcenty nawią­zu­jące do teatral­nej tema­tyki dodają mu wyjąt­ko­wego charak­teru.

Po zaję­ciu miej­sca szybko zwró­ci­li­śmy uwagę na profe­sjo­nalną i sympa­tyczną obsługę. Kelnerzy byli uprzejmi, pomocni i dosko­nale znali menu, co zawsze jest dużym plusem. Karta dań okazała się ciekawa – znaj­dziemy tu zarówno klasyczne smaki w nowo­cze­snym wyda­niu, jak i bardziej kreatywne propo­zy­cje.

Z racji tego, że plano­wa­li­śmy kola­cję walen­tyn­kową, stolik zare­zer­wo­wa­li­śmy około miesiąc wcze­śniej, by mieć pewność, że znaj­dziemy miej­sce. Rezerwację mieli­śmy na godzinę 18:00, co okazało się dobrą decy­zją, bo restau­ra­cja szybko się zapeł­niła.

Na ten wieczór Komediowa przy­go­to­wała specjalne menu walen­tyn­kowe, ale goście mogli też zama­wiać dania ze stan­dar­do­wej karty. To świetne rozwią­za­nie, bo pozwala na wybór między wyjąt­ko­wymi propo­zy­cjami przy­go­to­wa­nymi specjal­nie na tę okazję a klasy­kami, które na stałe gosz­czą w menu.

Co zamówiliśmy i jak nam smakowało?

Menu w Komediowej napi­sane jest w formie scena­riu­sza, a każde danie ma swój humo­ry­styczny tytuł, co dodaje miej­scu charak­teru i spra­wia, że samo czyta­nie karty staje się częścią doświad­cze­nia.

Drinki i przystawki

Na począ­tek zamó­wi­li­śmy drinki, które otrzy­ma­li­śmy po około 10 minu­tach. Bartek wybrał Whiskey Sour, klasyczny, dobrze zbalan­so­wany, z przy­jem­nie wyczu­wal­nym kwaśnym akcen­tem. Ja zdecy­do­wa­łam się na koktajl z menu walen­tyn­ko­wego, który łączył wódkę, Martini Rosato, puree truskaw­kowe, sour cytry­nowy, piankę z białej czeko­lady i puder z granata – przy­jem­nie owocowy, z lekką słody­czą.

Na przy­stawkę wzię­li­śmy “CZARNY CZOSNEK, BIAŁY MAK, MOŻE JESZCZE KALAFIOR FIOLETOWY..?”, czyli frytki z bata­tów z majo­ne­zem z czar­nego czosnku, serem Gran Regale i szczy­pior­kiem. Były dobre, ale bez efektu wow – jedli­śmy już lepsze.

Dania główne

Na dania główne czeka­li­śmy około 30 minut. Ja wybra­łam “LED ZEPPELIN ZAWSZE TO U NAS ZAMAWIAJĄ, KIEDY WPADAJĄ, SERIO…”, czyli cepe­liny z szar­pa­nym żeber­kiem, sosem z pieczo­nej cebuli, skwar­kami z boczku i grosz­kiem cukro­wym na maśle. Brzmiało obie­cu­jąco, ale w smaku były poprawne – bez głębo­kiego aromatu czy wyra­zi­stego akcentu, który by nas zachwy­cił.

Bartek zdecy­do­wał się na “NASZ BESTSELLER, NASZ KLASYK, NASZ PUPIL, NASZ… OJCIEC. AMEN.”, czyli scha­bo­wego w panko z puree ziem­nia­cza­nym i mize­rią na słodko z koper­kiem. Niestety, najwięk­sze rozcza­ro­wa­nie wieczoru – scha­bowy niepo­so­lony, tłusty, z mocnym posma­kiem smalcu wieprzo­wego, co całko­wi­cie zdomi­no­wało smak dania.

Deser

Na koniec zamó­wi­li­śmy fondant czeko­la­dowy z dżemem z rokit­nika i sorbe­tem cytry­no­wym. Był to najlep­szy element kola­cji – dobrze przy­go­to­wany, z płyn­nym wnętrzem i przy­jem­nym kontra­stem między czeko­ladą a kwasko­wa­tymi dodat­kami.

Czy warto?

Atmosfera i obsługa w Komediowej wypa­dają bardzo dobrze, ale smak dań nie obro­nił u nas ceny – i to osta­tecz­nie zawa­żyło na ocenie. Smaki nie zachwy­ciły nas na tyle, byśmy chcieli wrócić. Na jedno­ra­zową wizytę warto się tu wybrać, zwłasz­cza jeśli ktoś ceni niety­powe podej­ście do menu i ciekawy klimat lokalu, ale jeśli szuka­cie praw­dzi­wych kuli­nar­nych doznań, może­cie poczuć lekki niedo­syt. Za całość zapła­ci­li­śmy 243 zł.

Czy warto rezerwować stolik wcześniej?

Jeśli planu­je­cie wizytę w Komediowej w popu­lar­nym termi­nie, takim jak Walentynki, wcze­śniej­sza rezer­wa­cja to koniecz­ność. My zare­zer­wo­wa­li­śmy stolik około miesiąc wcze­śniej, a lokal był wypeł­niony po brzegi.

Czy warto się spie­szyć z rezer­wa­cją? Pod kątem atmos­fery – tak, pod kątem jedze­nia – nieko­niecz­nie. Restauracja oferuje ciekawy klimat i niety­pową kartę dań, ale same smaki nie były na tyle wyjąt­kowe, byśmy chcieli wrócić. Jeśli jednak lubi­cie restau­ra­cje z kreatyw­nym podej­ściem do menu i zależy Wam na spraw­dze­niu tego miej­sca, lepiej zadbać o stolik z wyprze­dze­niem.

Nocleg w hotelu Loom – stylowy odpoczynek

Hotel Loom to miej­sce, które od razu przy­ciąga uwagę nowo­cze­snym desi­gnem i eleganc­kim wystro­jemStylowe, mini­ma­li­styczne wnętrza łączą indu­strialny charak­ter Łodzi z przy­tul­nymi akcen­tami, tworząc prze­strzeń, która ideal­nie wpisuje się w klimat miasta. Hotel jest utrzy­many w cało­ści w stylu indu­strial­nym, co dla nas było dodat­ko­wym atutem – bardzo lubimy taki wystrój! Nie jest to typowo roman­tyczny hotel, ale komfort, dbałość o detale i świetna loka­li­za­cja spra­wiają, że dosko­nale nadaje się na taki wyjazd.

Nasz pokój okazał się prze­stronny, dobrze wypo­sa­żony i bardzo przy­tulnyWygodne łóżko, nastro­jowe oświe­tle­nie i nowo­cze­sna łazienka spra­wiły, że mogli­śmy naprawdę odpo­cząć po inten­syw­nym dniu. Dodatkowym atutem była cisza – mimo miej­skiej loka­li­za­cji hotel zapew­niał spokojną atmos­ferę, idealną na relaks.

Co ważne, do hotelu można przy­je­chać z psem! My zabra­li­śmy naszego Dusta, co było dla nas dużym plusem, bo nie każde miej­sce akcep­tuje zwie­rzęta. Cena za zwie­rzaka to 50 zł za dobę.

Pod wzglę­dem loka­li­za­cji Loom wypada świet­nie. Znajduje się zale­d­wie kilka kroków od Manufaktury i ulicy Piotrkowskiej – dwóch kluczo­wych punk­tów na mapie Łodzi. Dzięki temu mogli­śmy w pełni wyko­rzy­stać nasz jedno­dniowy wyjazd, bez trace­nia czasu na długie dojazdy. Bliskość atrak­cji spra­wia, że hotel jest dosko­na­łym wybo­rem zarówno na roman­tyczny wypad, jak i na city break w Łodzi.

Rezerwacja i cena pobytu

Chcąc spędzić Walentynki w Łodzi, rezer­wa­cję hotelu zrobi­li­śmy około miesiąc wcze­śniej, by mieć pewność, że znaj­dziemy miej­sce. Za jedną noc zapła­ci­li­śmy 338 zł (rezer­wa­cja przez Booking.com), wybie­ra­jąc opcję bez śnia­da­nia.

Na tere­nie hotelu znaj­duje się również restau­ra­cja, co jest wygod­nym rozwią­za­niem dla osób, które wolą zjeść na miej­scu zamiast szukać lokali na mieście.

Czy polecamy Hotel Loom na romantyczny wyjazd?

Zdecydowanie tak! Jeśli ceni­cie nowo­cze­sny styl, komfort i świetną loka­li­za­cję, to będzie to idealna baza wypa­dowa. Co prawda nie jest to najtań­sza opcja, ale cena odzwier­cie­dla wysoki stan­dard obsługi i wygody – a na wyjąt­kową okazję, taką jak Walentynki, zdecy­do­wa­nie warto posta­wić na komfort i styl.

Co jeszcze można zobaczyć w Łodzi?

Jeśli macie więcej czasu na zwie­dza­nie, Łódź oferuje sporo cieka­wych miejsc, które mogą świet­nie uzupeł­nić roman­tyczny wypad lub week­end dla dwojga. Miasto łączy indu­strialny charak­ter z nowo­cze­snym desi­gnem, a jego atrak­cje potra­fią zasko­czyć nawet tych, którzy byli tu wcze­śniej.

Jeśli lubi­cie takie krót­kie wypady po kraju, zerk­nij­cie też na naszą listę inspi­ra­cji: atrak­cje tury­styczne w Polsce.

Orientarium i Zoo – egzotyczna podróż w sercu miasta

Jedną z najwięk­szych atrak­cji Łodzi jest Orientarium, czyli nowo­cze­sny kompleks w łódz­kim zoo, który pozwala zoba­czyć egzo­tyczne zwie­rzęta w reali­stycz­nie odwzo­ro­wa­nych warun­kach. Można tu podzi­wiać słonie, rekiny, oran­gu­tany i wiele innych gatun­ków, a ogromne akwa­ria i prze­szklone tunele spra­wiają, że można poczuć się jak na tropi­kal­nej wypra­wie. To świetne miej­sce zarówno na rodzinny wypad, jak i na niety­pową randkę – idealne dla tych, którzy lubią odkry­wać coś nowego.

Słoń zoo Łódź

Palmiarnia – odrobina tropików w Łodzi

Jeśli szuka­cie spokoj­niej­szego miej­sca na roman­tyczny spacer, Palmiarnia w Łodzi będzie świet­nym wybo­rem. To uroczy, zielony zaką­tek, w którym można podzi­wiać egzo­tyczne rośliny, tropi­kalne drzewa i klima­tyczne wodo­spady. Wchodząc do środka, od razu czuć ciepło i wilgot­ność – jak w praw­dzi­wej dżun­gli! Idealne miej­sce na chwilę relaksu, zwłasz­cza zimą, gdy na zewnątrz jest chłodno.

Ulica Piotrkowska – serce miasta

Łódź trudno sobie wyobra­zić bez ulicy Piotrkowskiej – to jedna z najdłuż­szych ulic handlo­wych w Europie i praw­dziwa wizy­tówka miasta. Spacerując nią, warto zwró­cić uwagę na piękne, zabyt­kowe kamie­nice, ale też na street art, który dodaje okolicy niepo­wta­rzal­nego klimatu. Pasaż Róży, ukryty w jednej z bocz­nych uliczek, to jedno z najbar­dziej magicz­nych miejsc w Łodzi – ściany kamie­nic pokryte są tu tysią­cami lustrza­nych kawał­ków, które tworzą bajkową, poły­sku­jącą mozaikę.

Manufaktura – zakupy, jedzenie i historia w jednym miejscu

Manufaktura to jedno z najbar­dziej rozpo­zna­wal­nych miejsc w Łodzi – ogromny kompleks handlowo-rozrywkowy, który powstał w budyn­kach dawnej fabryki. Oprócz skle­pów i restau­ra­cji, znaj­dzie­cie tu muzea, gale­rie sztuki, a zimą także lodo­wi­sko. Nawet krótka wizyta pozwala poczuć wyjąt­kowy klimat tego miej­sca, a jeśli macie więcej czasu, warto zajrzeć do Muzeum Fabryki, które opowiada histo­rię prze­my­sło­wej Łodzi.

Manufaktura

OFF Piotrkowska – industrialny klimat i modne knajpki

Dawne fabryki w Łodzi zyskały drugie życie, a najlep­szym przy­kła­dem jest OFF Piotrkowska – prze­strzeń pełna restau­ra­cji, kawiarni, buti­ków i gale­rii sztuki. To miej­sce, które łączy indu­strialny charak­ter miasta z nowo­cze­snym stylem. Idealne na wieczorny drink lub luźny spacer w otocze­niu cegla­stych murów i desi­gner­skich wnętrz.

Podsumowanie – czy warto?

Czy jedno­dniowy wypad do Łodzi to dobry pomysł na Walentynki? Tak, ale z pewnymi zastrze­że­niami. Hotel Loom speł­nił nasze ocze­ki­wa­nia – nowo­cze­sny, stylowy i komfor­towy, ideal­nie nada­wał się na krótki roman­tyczny pobytKolacja w Komediowej miała swój klimat, ale jedze­nie nie było na tyle wyjąt­kowe, byśmy chcieli tam wrócić.

A jeśli po takim city breaku chce­cie zapla­no­wać kolejne roman­tyczne (albo po prostu fajne) miej­sca w kraju, zobacz­cie też: najpięk­niej­sze miej­sca w Polsce – co warto zoba­czyć.

Taki wyjazd spraw­dzi się szcze­gól­nie dla par, które chcą spędzić Walentynki w nieba­nal­nym miej­scu, ale bez koniecz­no­ści długiego plano­wa­nia czy brania wolnego w pracyŁódź to świetny wybór dla tych, którzy lubią indu­strialny klimat, niety­powe prze­strze­nie i miej­skie spacery. Jest tu wiele cieka­wych miejsc do odwie­dze­nia, a przy tym miasto nie jest tak oble­gane jak Kraków czy Gdańsk, co spra­wia, że można cieszyć się spokoj­niej­szą atmos­ferą.

Czy Łódź to roman­tyczny kieru­nek? Może nie w klasycz­nym rozu­mie­niu, ale jeśli ceni­cie miej­sca z charak­te­rem, design i dobre drinki, to zdecy­do­wa­nie warto tu zajrzeć. Dla nas była to ciekawa odskocz­nia od codzien­no­ści – z elemen­tami relaksu, kuli­nar­nej cieka­wo­ści i miej­skiego odkry­wa­nia.

Jeśli więc szuka­cie pomy­słu na niety­powe, ale klima­tyczne WalentynkiŁódź może być dobrym wybo­rem – choć z miej­scem na własne poprawki!

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy