boats in islet

2 tygodnie w południowej Tajlandii – plan podróży

Kamila & Bartek
Kraj: AzjaTajlandia
16 min czytania

Tajlandia – plan podróży na 2 tygo­dnie to gotowy pomysł na trasę po połu­dniu kraju, jeśli chce­cie połą­czyć wyspy, plaże, punkty wido­kowe i kawa­łek dżun­gli bez codzien­nego prze­rzu­ca­nia wali­zek. Ułożyliśmy ten plan tak, żeby był wygodny logi­stycz­nie i jedno­cze­śnie dawał jak najwię­cej z połu­dnio­wej Tajlandii. W tej trasie łączymy Ao Nang, Koh Phi Phi, Phuket, Khao Sok i Railay Beach. To nasz plan podróży do Tajlandii, który dobrze spraw­dzi się, jeśli leci­cie do Tajlandii na własną rękę i szuka­cie konkret­nej, spraw­dzo­nej rozpi­ski dzień po dniu. Nie jest to plan „zalicz jak najwię­cej”, tylko trasa, która ma sens. Zależało nam na tym, żeby zoba­czyć różne miej­sca, ale nie zamie­nić wyjazdu w ciągłe trans­fery, promy i prze­pa­ko­wy­wa­nie pleca­ków. Jeśli dopiero zasta­na­wia­cie się, który region wybrać, wcze­śniej zerk­nij­cie też na wpis gdzie na waka­cje w Tajlandii.

W skrócie

  • Na 2 tygo­dnie posta­wi­li­by­śmy na 4 główne bazy: Ao Nang, Phi Phi, Phuket i Khao Sok.
  • Ao Nang to bardzo wygodny start, jeśli leci­cie do Krabi i chce­cie robić wycieczki łodzią oraz jedno­dniowe wypady.
  • Phi Phi warto potrak­to­wać jako krótki, ale inten­sywny przy­sta­nek na 2–3 noce, a nie tylko jedno­dniową wycieczkę.
  • Phuket może być wygod­nym etapem z plażami, punk­tami wido­ko­wymi i miastem, chociaż akurat nam wypa­dło najsła­biej z całej trasy.
  • Khao Sok zdecy­do­wa­nie warto dorzu­cić, jeśli chce­cie prze­ła­mać plażowy klimat dżun­glą i nocle­giem na wodzie.

Jak zaplanować Tajlandię na własną rękę?

Dlaczego postawiliśmy na południową Tajlandię?

Południowa Tajlandia daje naprawdę dużo, ponie­waż na jednej trasie może­cie połą­czyć wyspy, plaże, wapienne klify, rejsy łodzią, snor­ke­ling, zachody słońca, stare miasto w Phuket, a na koniec także dżun­glę w Khao Sok. Dzięki temu taka podróż jest bardziej różno­rodna i po prostu nie nudzi się po kilku dniach. Co więcej, ten region obej­muje najbar­dziej znane kierunki na Morzu Andamańskim, w tym Phuket, Krabi i Phi Phi, więc jeśli marzy Wam się ten „pocz­tów­kowy” klimat, właśnie tutaj najła­twiej go znaleźć.

Przy plano­wa­niu warto też zerk­nąć na oficjalne strony regio­nów, np. KrabiPhuket, bo dobrze poka­zują, jak różne są te miej­sca i co można tam robić.

Co chcieliśmy zobaczyć, a z czego zrezygnowaliśmy?

Odpuściliśmy dokła­da­nie kolej­nych wysp tylko po to, żeby „było więcej”. Przy 2 tygo­dniach dużo lepiej działa zasada: mniej baz nocle­go­wych, ale sensow­nie dobra­nych. Zamiast upychać Koh Lantę, dodat­kowe prze­loty albo kolejne trans­fery promowe, wole­li­śmy zosta­wić sobie trochę luzu na Phi Phi, spokoj­niej­sze dni na Phuket i pełne 2 dni na Khao Sok.

Jak ułożyliśmy plan podróży do Tajlandii, żeby nie przepakowywać codziennie plecaków?

Klucz był prosty: zaczę­li­śmy w Ao Nang, bo to wygodna baza przy Krabi i dobry punkt wypa­dowy na łodzie oraz pobli­skie atrak­cje. Później płyn­nie prze­szli­śmy na Phi Phi, następ­nie na Phuket, a dopiero potem zrobi­li­śmy lądowy prze­skok do Khao Sok. Na koniec zosta­wi­li­śmy Railay Beach, bo to świetny finał i nie wymaga dużej logi­styki.

Całość dobrze zgrała się też z naszym lotem powrot­nym, bo wraca­li­śmy z Krabi. Dzięki temu ten plan podróży na 2 tygo­dnie był inten­sywny, ale nadal wygodny i logiczny.

Tajlandia – plan podróży na 2 tygodnie

Dzień 1: przy­lot do Krabi i Ao Nang

  • przy­lot do Krabi
  • trans­fer do Ao Nang
  • zamel­do­wa­nie w hotelu
  • spacer po okolicy
  • kola­cja i spokojny wieczór

Dzień 2: Ao Nang i island hopping

  • wycieczka łodzią po okolicz­nych wyspach
  • plażo­wa­nie
  • snor­ke­ling
  • powrót do Ao Nang na wieczór

Dzień 3: okolice Krabi

  • Emerald Pool
  • Hot Springs
  • Tiger Cave Temple
  • wieczór w Ao Nang

Dzień 4: Phang Nga Bay

  • cało­dniowa wycieczka do Phang Nga Bay
  • James Bond Island
  • rejs wśród forma­cji skal­nych
  • powrót na nocleg

Dzień 5: prom na Phi Phi

  • trans­fer na prom
  • rejs na Koh Phi Phi
  • zakwa­te­ro­wa­nie
  • spacer po wyspie
  • spokojny wieczór

Dzień 6: wycieczka łodzią wokół Phi Phi

  • Maya Bay
  • Pi Leh Bay
  • Monkey Beach
  • Bamboo Island
  • snor­ke­ling
  • powrót na Phi Phi

Dzień 7: Phi Phi na spokoj­niej

  • view­po­int
  • kajaki albo plażo­wa­nie
  • spacer po wyspie
  • luźniej­szy dzień bez więk­szej logi­styki

Dzień 8: prom na Phuket

  • rejs z Phi Phi na Phuket
  • zakwa­te­ro­wa­nie
  • odpo­czy­nek
  • zachód słońca przy plaży

Dzień 9: połu­dnie Phuket

  • Kata Beach
  • Karon Beach
  • Kata Noi
  • Karon Viewpoint
  • Promthep Cape

Dzień 10: Phuket Town, Patong i prze­jazd do Rawai

  • Phuket Old Town
  • Wat Chalong
  • prze­jazd w stronę Rawai
  • wieczorny wypad do Patong

Dzień 11: wyjazd do Khao Sok

  • prze­jazd do Khao Sok
  • zamel­do­wa­nie
  • odpo­czy­nek w dżun­gli
  • spokojny wieczór

Dzień 12: jezioro i nocleg na wodzie

  • wyjazd nad Cheow Lan Lake
  • rejs po jezio­rze
  • nocleg na wodzie
  • zachód słońca wśród skał

Dzień 13: safari i powrót w stronę Krabi

  • poranne safari lub obser­wa­cja przy­rody
  • spacer po dżun­gli albo jaski­nia
  • powrót w stronę Krabi/Ao Nang

Dzień 14: Railay Beach

  • rejs na Railay Beach
  • Phranang Beach
  • spacer i odpo­czy­nek
  • ostatni dzień nad morzem przed powro­tem

Ao Nang i okolice Krabi

Ao Nang bardzo nam się podo­bało jako baza na począ­tek wyjazdu, nawet jeśli sama plaża nie musi być najpięk­niej­szą w całej Tajlandii. Największą zaletą tego miej­sca jest wygoda. To duża zatoka z dostę­pem do plaż, wyse­pek i łodzi, więc jeśli chce­cie połą­czyć island hopping, spacery i lądowe atrak­cje, trudno o lepszy start.

Z samych atrak­cji najbar­dziej sensowny miks to dla nas Monkey Trail, plaża za szla­kiem, jedno­dniowy island hopping i jeden dzień na wnętrze lądu. Właśnie ten lądowy dzień robi fajną robotę, bo Krabi to nie tylko morze. Tiger Cave Temple, Emerald Pool czy gorące źródła dobrze prze­ła­mują plażowy rytm i poka­zują, że ten region ma więcej niż tylko widoki z łodzi.

Phang Nga Bay daje z kolei zupeł­nie inny klimat niż klasyczne plażo­wa­nie. Zamiast leże­nia na piasku macie tu bardziej krajo­brazy, forma­cje skalne i rejs między wyspami. Jeśli lubi­cie miej­sca, które wyglą­dają trochę niere­al­nie, ten dzień spokoj­nie warto zosta­wić w planie. O samej zatoce i najważ­niej­szych punk­tach może­cie też poczy­tać na oficjal­nej stro­nie James Bond Island.

Czy warto noco­wać w Ao Nang? Naszym zdaniem tak, szcze­gól­nie na początku wyjazdu. Miejsce jest wygodne, jedze­nia do wyboru jest sporo, a trans­fery ogar­nia się bez więk­szego problemu.

Nasz tip: na Ao Nang dali­by­śmy mini­mum 3 noce, a najle­piej 4. Dzięki temu nie musi­cie wybie­rać między wycieczką łodzią a lądo­wymi atrak­cjami.

Ao Nang widok z hotelu
Ao Nang, widok z hotelu
Monkey Trail, Ao Nang
Monkey Trail, Ao Nang
Tup Island, Krabi
Tup Island
Poda Island
Poda Island
Poda Island, Tajlandia
Poda Island
Railey Beach, Tajlandia
Railey Beach
Gorące żródła
Gorące żródła
Blue Pool, Emerald Pools
Blue Pool, Emerald Pools
Tiger Cave
Tiger Cave
James Bond Island
James Bond Island
Monkey Temple
Monkey Temple

Koh Phi Phi

Pierwsze wraże­nie? Phi Phi jest bardziej inten­sywne, bardziej tury­styczne i bardziej „żywe”, niż wiele osób się spodziewa. Mimo tego to właśnie tutaj są te kadry, które więk­szość koja­rzy z połu­dniową Tajlandią.

Najlepiej potrak­to­wać Phi Phi nie jako obowiąz­kową jednod­niówkę z Phuket, tylko jako osobny etap podróży. Taki układ spra­wia, że jednego dnia robi­cie wycieczkę łodzią, a drugiego naprawdę macie czas poczuć wyspę. Wokół Phi Phi najwięk­szy hit to oczy­wi­ście Maya Bay, ale świetne wraże­nie robi też Pi Leh Bay, a w wyciecz­kach snor­ke­lin­go­wych regu­lar­nie poja­wiają się okolice Bamboo Island.

Na spokoj­niej­szy dzień bardzo dobrze wcho­dzą view­po­int i kajaki. Właśnie wtedy Phi Phi podo­bało nam się najbar­dziej — kiedy zeszli­śmy z trybu „trzeba zoba­czyć wszystko” i po prostu dali­śmy sobie trochę czasu.

Czy Phi Phi nam się podo­bało? Tak, ale pod warun­kiem że nie ocze­ku­je­cie pustej, dzikiej wyspy. Kameralnego klimatu tu raczej nie ma. Jeśli jednak chce­cie połą­czyć piękne widoki z łatwo dostęp­nymi wyciecz­kami łodzią, Phi Phi naprawdę ma sens.

Nasz tip: jeśli może­cie, wybierz­cie poranną wycieczkę łodzią. Wczesne godziny dają więk­szą szansę na spokoj­niej­szy klimat i mniej ludzi przy najpo­pu­lar­niej­szych miej­scach.

Jeśli szuka­cie też innych inspi­ra­cji na ten kraj, zebra­li­śmy wcze­śniej najpięk­niej­sze miej­sca w Tajlandii.

widok Phi Phi
widok Phi Phi
wynajęta łódź
wyna­jęta łódź
uliczki Phi Phi
uliczki Phi Phi
Bamboo Island
Bamboo Island
Maya Bay
Maya Bay
zatoka Pi Leh
zatoka Pi Leh
tosty z 7eleven
tosty z 7eleven

Phuket

Phuket dobrze domyka środ­kową część wyjazdu, bo po bardziej „łodzio­wym” etapie daje trochę normal­niej­szego rytmu. To najwięk­sza wyspa Tajlandii, z bardzo różnymi plażami, punk­tami wido­ko­wymi i łatwą logi­styką. Na połu­dniu macie m.in. Rawai, Kata, Kata Noi i Karon, a do tego stare miasto i bardziej impre­zową stronę wyspy.

Nam najbar­dziej spodo­bały się okolice Kata Beach, Karon Beach i Kata Noi, a później także Rawai i Nai Harn. Właśnie ta część wyspy daje dobry balans między wygodą a spokoj­niej­szym klima­tem niż najbar­dziej oble­gane rejony Phuket.

W planie zwie­dza­nia Phuket spokoj­nie zosta­wi­li­by­śmy jeden dzień na miks: Karon Viewpoint, Promthep Cape i Wat Chalong, a osobno kilka godzin na Phuket Old Town. Wieczorem można dorzu­cić też Patong bardziej po to, żeby zoba­czyć tę najbar­dziej znaną, impre­zową twarz Phuket, niż dla samego klimatu.

Czy Phuket to dobre miej­sce na odpo­czy­nek? Szczerze? To był najsłab­szy punkt tej trasy. Phuket nie podo­bało nam się aż tak, jak się spodzie­wa­li­śmy. Ludzi było dużo, sporo plaż jest zasta­wio­nych leża­kami, a całość nie daje aż takiego rajskiego klimatu, jak można sobie wyobra­żać przed wyjaz­dem. Phuket naszym zdaniem warto zoba­czyć chociaż raz, ale gdyby­śmy ukła­dali tę trasę ponow­nie, ten etap raczej byśmy odpu­ścili albo wyraź­nie skró­cili.

Nasz tip: jeśli już doda­je­cie Phuket do planu, najle­piej potrak­to­wać je bardziej jako przy­sta­nek logistyczno-widokowy niż miej­sce, które zrobi najwięk­sze „wow” całego wyjazdu.

zachód słońca na Karon Beach
zachód słońca na Karon Beach
Promthep Cape
Promthep Cape
widok na Kata Beach
widok na Kata Beach
Świątynia Wat Chalong, Phuket
Świątynia Wat Chalong, Phuket
ulice Phuket Old Town
ulice Phuket Old Town
Patong
Patong
Nai Harn Beach, Rawaii
Nai Harn Beach, Rawaii

Khao Sok

Khao Sok był dla nas świet­nym prze­ła­ma­niem plażo­wego klimatu. Gęsta zieleń, wapienne skały i ogromna prze­strzeń spra­wiają, że to miej­sce daje zupeł­nie inne wraże­nia niż wybrzeże.

Najlepszy układ to naszym zdaniem jedna noc w dżun­gli albo przy wejściu do parku i jedna noc na wodzie. Wtedy nie musi­cie robić wszyst­kiego w biegu. Jezioro, łódź, pora­nek na tratwie albo w domku na wodzie dają dokład­nie ten efekt „wow”, którego ciężko szukać na bardziej zabu­do­wa­nych wyspach.

Pod kątem logi­styki ten etap bardzo fajnie prze­ła­muje całą trasę. Właśnie dlatego Tajlandia – plan podróży na 2 tygo­dnie nie kończy się tutaj na samych plażach i wyspach, tylko dorzuca coś zupeł­nie innego.

W Khao Sok najpo­pu­lar­niej­sze są spacery po dżun­gli, jaski­nie, poranne safari i spływy canoe. Na miej­scu działa wielu prywat­nych opera­to­rów, dlatego najle­piej porów­nać dostępne pakiety już po przy­jeź­dzie.

Czy warto dorzu­cić Khao Sok do takiej trasy? Zdecydowanie tak. Ten frag­ment najmoc­niej prze­ła­muje sche­mat „plaża, łódź, plaża, zachód słońca”.

Nasz tip: nie wciska­li­by­śmy Khao Sok jako jednod­niówki. Minimum to 2 dni i 1 noc, a ideal­nie 2 noce.

widok z domku w dżungli Khao Sok
widok z domku w dżun­gli Khao Sok
spływ tratwą
spływ tratwą
Formacje skalne w jaskini
Formacje skalne w jaskini
Jezioro Cheow Lan, Khao Sok
Jezioro Cheow Lan, Khao Sok
Jezioro Cheow Lan, Khao Sok
Jezioro Cheow Lan, Khao Sok
domki na wodzie, Khao Sok
domki na wodzie, Khao Sok
zachód słońca na jeziorze
zachód słońca na jezio­rze

Railay Beach

Railay Beach to bardzo dobry finał takiego wyjazdu. Jest efek­tow­nie, ale bez koniecz­no­ści dokła­da­nia kolej­nej dużej prze­pro­wadzki. Sama plaża i okolica są znane z wapien­nych klifów, a Railay dzieli się na kilka części, z których każda ma trochę inny klimat. Jeśli chce­cie zoba­czyć oficjalny opis tego miej­sca, zajrzyj­cie też na stronę Railay Beach.

Na ostatni dzień najle­piej spraw­dza się prosty plan: Phranang Beach, lekki spacer, kąpiel i spokojne domknię­cie wyjazdu. Wielkich atrak­cji nie wciska­li­by­śmy tu już na siłę. Taki finał ma być po prostu przy­jemny i lekki.

Czy to dobre miej­sce na zakoń­cze­nie wyjazdu? Dla nas tak, również dlatego, że lot powrotny mieli­śmy z Krabi. Dzięki temu ostat­nie dni były nie tylko piękne, ale też wygodne logi­stycz­nie.

Nasz tip: jeśli macie lot następ­nego dnia, nie zosta­wiaj­cie wszyst­kiego na ostat­nią chwilę. Railay jest piękne, ale końcówka wyjazdu powinna być logi­stycz­nie lekka.

Phra Nang Beach
Phra Nang Beach
drineczki na plaży
drineczki na plaży
Phra Nang Beach
Phra Nang Beach
Phra Nang Beach
Phra Nang Beach

Tajlandia – plan podróży na 2 tygodnie – podsumowanie

Ten plan podróży po Tajlandii naprawdę ma sens, jeśli chce­cie zoba­czyć dużo, a jedno­cze­śnie nie biegać codzien­nie z baga­żem. Najbardziej podo­bało nam się to, że każdy etap dawał coś innego: Ao Nang było wygodne, Phi Phi efek­towne, Khao Sok komplet­nie zmie­niał klimat wyjazdu, a Railay dało idealne zakoń­cze­nie.

Gdybyśmy plano­wali tę trasę jesz­cze raz, na pewno ponow­nie zosta­wi­li­by­śmy Khao Sok i Railay, bo oba miej­sca naprawdę zrobiły na nas duże wraże­nie. Z Phuket nato­miast pewnie byśmy zrezy­gno­wali albo mocno skró­cili ten etap, ponie­waż w naszym odczu­ciu wypa­dał najsła­biej na tle reszty wyjazdu. Zamiast dokła­dać kolejne punkty do planu, wole­li­by­śmy po prostu dłużej zostać tam, gdzie faktycz­nie najbar­dziej nam się podo­bało.

Jeśli planu­je­cie podobny wyjazd, dajcie znać w komen­ta­rzu, którą część połu­dnio­wej Tajlandii najbar­dziej chce­cie zoba­czyć. A jeśli ten wpis okazał się pomocny, udostęp­nij­cie go dalej — być może ułatwi orga­ni­za­cję komuś, kto właśnie układa swój pierw­szy plan podróży do Tajlandii.

Jeśli chce­cie dorzu­cić stolicę do swojego planu, zerk­nij­cie też na nasz prze­wod­nik Bangkok w 2 dni, gdzie znaj­dzie­cie gotowy plan na krótki pobyt w mieście.


Po powrocie zerknijcie też na:

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy