person walking near body of water

Islandia w 4 dni! Co warto zobaczyć? Przewodnik, plan zwiedzania i najpiękniejsze atrakcje

Krok po kroku: Nasze wrażenia, odwiedzone atrakcje i praktyczne porady na 4-dniową wyprawę na Islandię

Kamila & Bartek
Kraj: EuropaIslandia
27 min czytania

Islandia to kraina lodu i ognia: czarne plaże, potężne wodo­spady, gejzery, lodowce i księ­ży­cowe pola lawy. My speł­ni­li­śmy to marze­nie w paździer­niku 2023 podczas czte­ro­dnio­wego road tripu (Południowe Wybrzeże + Złoty Krąg + Reykjavik + Reykjanes) i trafi­li­śmy na świetne okienko pogo­dowe z pięk­nym słoń­cem. Trzeba jednak pamię­tać, że jesie­nią dni są krót­sze, a pogoda potrafi zmie­nić się w kilka­na­ście minut — dlatego plan warto ukła­dać elastycz­nie.

W tym prze­wod­niku poka­zu­jemy naszą trasę dzień po dniu, z prak­tycz­nymi wska­zów­kami i logi­styką. Jeśli na start szukasz pełnej listy miejsc do rozwa­że­nia, zobacz też nasze zesta­wie­nie: atrak­cje Islandii.

Uwaga: Sytuacja w niektó­rych rejo­nach, zwłasz­cza wokół miasta Grindavík i wulkanu Fagradalsfjall, zmie­niła się w 2024 roku z powodu wzmo­żo­nej aktyw­no­ści wulka­nicz­nej. Przed wyjaz­dem koniecz­nie sprawdź­cie aktu­alne komu­ni­katy i pogodę na stro­nach Icelandic Meteorological Office (vedur.is) oraz SafeTravel.is. Bezpieczeństwo podczas podróży po Islandii jest najważ­niej­sze!

Jeśli wolisz najpierw szybki skrót i listę „must see”, zajrzyj do zesta­wie­nia najwięk­sze atrak­cje Islandii – TOP 10. A tutaj poka­zu­jemy gotowy plan 4 dni krok po kroku (z dojaz­dami, parkin­gami i naszymi wska­zów­kami z trasy).

Dzień 1: Lodowiec Jökulsárlón, Diamentowa Plaża i Południowe Wybrzeże Islandii

Nasza przy­goda na Islandii rozpo­częła się od przy­lotu na lotni­sko Keflavík (KEF) około godziny 23:00. Wybraliśmy tanie linie lotni­cze Wizzair, które ofero­wały korzystne ceny na tej trasie. Szukając inspi­ra­cji co warto zoba­czyć na Islandii, natknę­li­śmy się na wiele pozy­tyw­nych opinii o tym połą­cze­niu.

Na lotni­sku czekał na nas przed­sta­wi­ciel polskiej firmy Icepol, u której wcze­śniej zare­zer­wo­wa­li­śmy auto przez ich stronę inter­ne­tową. Po krót­kim trans­fe­rze do bazy odebra­li­śmy nasz samo­chód. Koszt wynajmu wyniósł około 800 zł za dobę, co warto uwzględ­nić w budże­cie – zwłasz­cza jeśli planu­je­cie podobną trasę. Planując zwie­dza­nie Islandii samo­cho­dem, warto porów­nać oferty różnych wypo­ży­czalni.

Podczas później­szych rozmów z osobami miesz­ka­ją­cymi na stałe w Islandii dowie­dzie­li­śmy się, że istnieje opcja wynajmu tańszego samo­chodu od Polaków zamiesz­ku­ją­cych wyspę. Polecamy poszu­kać takich ofert na grupach Facebookowych – pozwoli to zaosz­czę­dzić dodat­kowe kilka­set złotych.

Przy tak krót­kim wyjeź­dzie wyna­jem auta mocno ułatwia logi­stykę — szcze­gól­nie na Południowym Wybrzeżu i przy Złotym Kręgu. Jeśli jedzie­cie poza lato albo planu­je­cie wschody/zachody w tere­nie, rozważ­cie 4x4 i pełne ubez­pie­cze­nie (zwłasz­cza na szutrach i przy silnym wietrze). Na Islandii często trafiają się odcinki z luźnym grysem, wąskie mosty jedno­kie­run­kowe i nagłe podmu­chy, które potra­fią „wyrwać” drzwi z rąk — warto o tym pamię­tać przy wysia­da­niu.

Ograniczenia pręd­ko­ści są restryk­cyj­nie egze­kwo­wane (zwykle max 90 km/h), a mandaty potra­fią być bardzo wyso­kie. Dodatkowo regu­lar­nie spraw­dzaj­cie warunki na drogach i ostrze­że­nia pogo­dowe (wiatr robi tu ogromną różnicę), a plan trzy­maj­cie elastyczny. Zebraliśmy najważ­niej­sze rzeczy w jednym miej­scu: Islandia – prak­tyczne wska­zówki.

Mandaty na Islandii są bardzo wyso­kie, a maksy­malna dozwo­lona pręd­kość na drogach wynosi 90 km/h.

Przy odbio­rze auta już na samym początku czekała nas niespo­dzianka – zorza polarna! To był magiczny począ­tek naszej wyprawy. To doświad­cze­nie tylko utwier­dziło nas w prze­ko­na­niu, że Islandia to kraj, który warto odwie­dzić.

Mimo bardzo późnej godziny, bez chwili waha­nia wyru­szy­li­śmy w kierunku naszej pierw­szej atrak­cji: lodow­co­wej laguny Jökulsárlón, odda­lo­nej od nas o około 420 km, co ozna­czało około 5,5 godziny jazdy. Chcieliśmy jak najle­piej wyko­rzy­stać czas i rozpo­cząć odkry­wa­nie Islandii od samego rana. Mieliśmy dwóch kierow­ców, którzy zmie­niali się podczas nocnej podróży, co pozwo­liło nam bezpiecz­nie dotrzeć na miej­sce.

Mapa atrakcji Islandii – Dzień 1

Pierwszą noc, ze względu na płatne parkingi w bezpo­śred­nim sąsiedz­twie Jökulsárlón, zdecy­do­wa­li­śmy się prze­no­co­wać w samo­cho­dzie kilka­dzie­siąt kilo­me­trów wcze­śniej. Rano, około godziny 8:00, doje­cha­li­śmy na miej­sce, aby podzi­wiać lodow­cową lagunę Jökulsárlón i słynną Diamentową Plażę. Auto zapar­ko­wa­li­śmy tutaj. To jedno z miejsc, które koniecz­nie trzeba zoba­czyć na Islandii.

Kryształowe bryły lodu na czar­nym piasku to widok, którego nie da się zapo­mnieć. Równie spek­ta­ku­larne są lodowce wysta­jące z jeziora po drugiej stro­nie ulicy.

Diamentowa plaża Islandia - WayWithUs.com

Na parkingu przy Jökulsárlón znaj­dują się toalety, mały skle­pik oferu­jący kanapki i pamiątki oraz punkt orga­ni­zu­jący wycieczki do jaskiń lodo­wych (dostępny zimą). Cena za parking wynosi 1000 ISK, a opłatę należy uiścić za pośred­nic­twem apli­ka­cji Parka.is. Parkingi są moni­to­ro­wane przez kamery, więc warto wyku­pić bilet zaraz po zapar­ko­wa­niu, aby unik­nąć proble­mów.

W tym wyjąt­ko­wym miej­scu spędzi­li­śmy około 1,5 godziny, podzi­wia­jąc niesa­mo­wite krajo­brazy, które na długo pozo­staną w naszej pamięci. Jökulsárlón to zdecy­do­wa­nie atrak­cja tury­styczna Islandii, którą trzeba zoba­czyć na własne oczy.

Kolejnym punk­tem na naszej trasie był Kanion Fjadrárgljúfur, często nazy­wany „Kanionem Justina Biebera” ze względu na popu­lar­ność, jaką zdobył po wystą­pie­niu w jednym z jego tele­dy­sków. To malow­ni­cze miej­sce zachwyca krętymi kształ­tami i wyso­kimi, skali­stymi ścia­nami, które można podzi­wiać z wyzna­czo­nych plat­form wido­ko­wych, oferu­ją­cych zapie­ra­jące dech w pier­siach pano­ramy.

Spędziliśmy tam około 1 godziny, space­ru­jąc wzdłuż szlaku i chło­nąc piękno otacza­ją­cego krajo­brazu. Cena za parking wynosi 1000 ISK, a parking znaj­duje się w dogod­nym miej­scu, nieda­leko wejścia na szlak prowa­dzący wzdłuż kanionu.

Dojazd z lodowca zajął nam około 2 godzin, podczas których kilku­krot­nie zatrzy­my­wa­li­śmy się na krót­kie prze­rwy, aby nacie­szyć się wido­kami mija­nych krajo­bra­zów. Była to jedna z tych atrak­cji, które na długo zostają w pamięci i zdecy­do­wa­nie warto ją uwzględ­nić w planie podróży.

Po drodze mija­li­śmy malow­ni­cze krajo­brazy, w tym Skeidararsandur – rozle­głą równinę sandrową oraz pola zielo­nej lawy. Krajobraz zmie­niał się z kilo­me­tra na kilo­metr, co doda­wało trasie niepo­wta­rzal­nego uroku.

Następnie odwie­dzi­li­śmy plażę Reynisfjara, uzna­waną za jedną z najpięk­niej­szych na świe­cie. Słynie z charak­te­ry­stycz­nego czar­nego piasku oraz impo­nu­jące bazal­towe kolumny wyra­sta­jące z brzegu. To miej­sce przy­ciąga tury­stów z całego świata, ale należy pamię­tać, że jest również bardzo niebez­pieczne ze względu na silne fale zwane „falami zdra­dziec­kimi”. Nigdy nie podchodź­cie zbyt blisko wody – bezpie­czeń­stwo jest tutaj abso­lut­nym prio­ry­te­tem! Reynisfjara to obowiąz­kowy punkt wycieczki po Islandii, ale trzeba zacho­wać ostroż­ność.

Plaża Reynisfjara Islandia - WayWithUs.com

Dodatkowo warto zasło­nić twarz, ponie­waż silny wiatr często unosi drobinki czar­nego piasku, które mogą uderzać w twarz i oczy, co jest nieprzy­jemne, a czasem nawet bole­sne.

Reynisfjara znaj­duje się około 60 minut jazdy od Kanionu Fjadrárgljúfur, co czyni ją kolej­nym łatwo dostęp­nym punk­tem na mapie naszej podróży. Zwiedzanie Islandii jest łatwiej­sze, gdy ma się dobrze zapla­no­waną trasę.

W okolicy dostępne są dwa parkingi:

  • P1: kosz­tuje 1000 ISK, znaj­duje się najbli­żej głów­nego wejścia na plażę.
  • P2: kosz­tuje 750 ISK i jest nieco odda­lony, ale oferuje łatwy dostęp do atrak­cji krót­kim space­rem.

Oba parkingi są wygodne, a wybór zależy od prefe­ren­cji i dostęp­no­ści miejsc.

Bazaltowe kolumny na Reynisfjarze powstały w wyniku szyb­kiego stygnię­cia lawy, co nadało im charak­te­ry­styczny, geome­tryczny kształt. Legenda głosi, że to skamie­niali trolle, które zostały zamie­nione w kamień przez wscho­dzące słońce. Warto pamię­tać, że na Islandii zarówno trolle, jak i elfy są istot­nym elemen­tem kultury – wielu miesz­kań­ców wierzy w ich istnie­nie, a żarto­wa­nie z tych wierzeń może być źle odebrane. Kultura i wierze­nia Islandii są równie fascy­nu­jące, co jej krajo­brazy.

Bazaltowe kolumny na Reynisfjarze Islandia - WayWithUs.com

Jeśli macie więcej czasu, warto odwie­dzić pobli­ski punkt wido­kowy (Reynisfjara view­po­int), który oferuje wspa­niałe pano­ramy okolicy. Niestety, nam nie udało się tam dotrzeć z powodu napię­tego harmo­no­gramu. Miejsce to zdecy­do­wa­nie zasłu­guje na wpisa­nie na listę must-see!

Kolejnym punk­tem na naszej trasie był wodo­spad Skógafoss, który zachwy­cił nas swoim maje­sta­tem i impo­nu­jącą wyso­ko­ścią. Dotarliśmy tam około godziny 15:30, ideal­nie, by podzi­wiać go w popo­łu­dnio­wym świe­tle. Można go podzi­wiać zarówno z dołu, gdzie da się podejść bardzo blisko ściany wody, jak i z góry, wspi­na­jąc się po schod­kach prowa­dzą­cych na szczyt. Widoki z góry są abso­lut­nie warte wysiłku i pozwa­lają zoba­czyć wodo­spad oraz rozcią­ga­jącą się w tle dolinę z zupeł­nie innej perspek­tywy. Wodospady Islandii to jedne z najpięk­niej­szych atrak­cji tury­stycz­nych.

Parking przy wodo­spa­dzie jest bezpłatny.

Wodospad Skógafoss Islandia - WayWithUs.com

Następnie odwie­dzi­li­śmy pobli­ski wodo­spad Seljalandsfoss, za którym można przejść – dosłow­nie! Spacer za ścianą wody to niesa­mo­wite prze­ży­cie, choć trzeba przy­go­to­wać się na prze­mo­cze­nie. Warto zaopa­trzyć się w solidne, wodo­od­porne buty oraz nieprze­ma­kalne ubra­nia, które ochro­nią przed wilgo­cią. Seljalandsfoss to jedna z atrak­cji, które warto zoba­czyć na Islandii.

Wodospad Seljalandsfoss  Islandia - WayWithUs.com

W pobliżu znaj­duje się również mniej znany, lecz równie zachwy­ca­jący wodo­spad Gljúfrabúi, ukryty w małej skal­nej szcze­li­nie. Wejście do środka oferuje magiczne i unika­towe widoki, które z pewno­ścią zostaną w pamięci na długo. Jednak warto pamię­tać, że wodo­od­porna odzież to koniecz­ność – przy tym wodo­spa­dzie można liczyć na solidny „prysz­nic”. Suchym stąd raczej nie wyjdzie­cie!

Wodospad Seljalandsfoss ma wyso­kość około 60 metrów, a za jego ścianą kryje się niewielka jaski­nia, z której rozpo­ściera się zapie­ra­jący dech widok.

Opłata za parking wynosi 750 ISK, a parking jest wspólny dla obu wodo­spa­dów. Wszystkie atrak­cje są w odle­gło­ści krót­kiego spaceru od samo­chodu.

Wszystkie punkty tego dnia zakoń­czy­li­śmy przed godziną 17:00, gdy zaczęło się już ściem­niać. W okre­sie letnim, gdy dni są dłuż­sze, warto rozwa­żyć odwie­dze­nie po drodze także mniej­szych atrak­cji, takich jak:

  • Fjallsárlón – Mniejsza laguna lodow­cowa, mniej zatło­czona niż Jökulsárlón, ale równie malow­ni­cza. Można tu podzi­wiać dryfu­jące kawałki lodu.
  • Skaftafell (Park Narodowy) – Warto odwie­dzić, jeśli macie trochę czasu na trek­king. Trasa do wodo­spadu Svartifoss jest krótka i łatwa, a sam wodo­spad otoczony jest bazal­to­wymi kolum­nami.
  • Dyrhólaey – Punkt wido­kowy na wyso­kim klifie, skąd można zoba­czyć łuk skalny i wspa­niałą pano­ramę wybrzeża. Warto tu zajrzeć szcze­gól­nie latem, gdy można obser­wo­wać masko­nury.

Niestety, z powodu krót­kiego dnia w okre­sie jesien­nym, nie mieli­śmy takiej możli­wo­ści. Planując wycieczkę po Islandii, warto wziąć pod uwagę długość dnia w zależ­no­ści od pory roku.

Dzień 2: Złoty Krąg Islandii – Najpopularniejsza Trasa Turystyczna

Drugą noc spędzi­li­śmy w okoli­cach Hraunborgir, w domku wyna­ję­tym od Polaka znale­zio­nego na grupie Facebookowej. Cena była znacz­nie niższa niż oferty na Bookingu – zapła­ci­li­śmy około 600 zł za dobę, co było bardzo korzystne. Domek był przy­tulny, a do tego świet­nie wypo­sa­żony, co pozwo­liło nam komfor­towo odpo­cząć. Mieliśmy nawet balię, która umiliła nam wieczory i skąd mogli­śmy czekać na poja­wie­nie się zorzy polar­nej. Hraunborgir stał się naszą bazą wypa­dową na kolejne dni i ideal­nym punk­tem star­to­wym na trasę Złotego Kręgu. Złoty Krąg Islandii to jedna z najpo­pu­lar­niej­szych tras tury­stycz­nych.

Mapa atrakcji Islandii Dzień 2

Nasz drugi dzień rozpo­czę­li­śmy około godziny 9:00. Pierwszym miej­scem, które odwie­dzi­li­śmy, był krater Kerið – niesa­mo­wite, turku­sowe jezioro wulka­niczne otoczone czer­wo­nymi skałami. Wstęp kosz­tuje około 500 ISK (około 15 zł), a spacer wokół krateru zapew­nia wspa­niałe widoki oraz chwile wytchnie­nia.

Z krateru można dostrzec niewiel­kie lasy igla­ste, które na Islandii są praw­dziwą rzad­ko­ścią i stano­wią unika­towy element krajo­brazu. Islandia zaska­kuje różno­rod­no­ścią krajo­bra­zów, mimo że koja­rzy się głów­nie z suro­wo­ścią.

Ciekawostką jest to, że jezioro powstało około 3 tysiące lat temu w wyniku zapad­nię­cia się komory magmo­wej, a jego wody są zasi­lane wyłącz­nie przez opady desz­czu. Warto również wiedzieć, że teren ten należy do prywat­nych właści­cieli, co jest charak­te­ry­styczne dla wielu atrak­cji na Islandii.

krater Kerið Islandia - WayWithUs.com

Następnie odwie­dzi­li­śmy Park Narodowy Þingvellir – miej­sce o ogrom­nym znacze­niu zarówno histo­rycz­nym, jak i geolo­gicz­nym. To tutaj stykają się płyty tekto­niczne Ameryki Północnej i Eurazji, co tworzy spek­ta­ku­larne krajo­brazy i unikalne forma­cje skalne. Dotarliśmy tam około godziny 11:00, a po drodze mija­li­śmy wiele wyraź­nie ozna­czo­nych punk­tów, które warto rozwa­żyć na krót­kie przy­stanki, aby podzi­wiać widoki. Þingvellir to jedno z najważ­niej­szych miejsc na Islandii, zarówno pod wzglę­dem histo­rycz­nym, jak i przy­rod­ni­czym.

Park Narodowy Þingvellir Islandia - WayWithUs.com

Wstęp do parku jest bezpłatny, jednak za parking należy uiścić opłatę w wyso­ko­ści około 1000 ISK. Park jest świet­nym miej­scem na spacer i eksplo­ra­cję wyjąt­ko­wych miejsc zwią­za­nych z histo­rią Islandii oraz geolo­gią.

To właśnie tutaj w 930 roku został zało­żony pierw­szy parla­ment Islandii, Alþingi, co czyni Þingvellir symbo­lem islandz­kiej histo­rii. Dodatkową atrak­cją są szcze­liny tekto­niczne, które przy­cią­gają nurków z całego świata, oferu­jąc niezwy­kłą możli­wość eksplo­ro­wa­nia podwod­nego krajo­brazu na styku dwóch konty­nen­tów. Na spacer w tym miej­scu warto prze­zna­czyć około 2–3 godziny, ponie­waż malow­ni­cze krajo­brazy i wyjąt­kowy charak­ter tego miej­sca z pewno­ścią wyna­gro­dzą poświę­cony czas. Þingvellir to obowiąz­kowy punkt zwie­dza­nia Islandii dla miło­śni­ków histo­rii i przy­rody.

Park Narodowy Þingvellir Islandia - WayWithUs.com

Naszym kolej­nym przy­stan­kiem były Geysir i Strokkur – jedno z najbar­dziej znanych miejsc na Islandii. Strokkur regu­lar­nie, co kilka minut, wyrzuca gorącą wodę na wyso­kość 20–30 metrów, tworząc spek­takl, który zapiera dech w pier­siach. Wstęp na teren gejze­rów jest bezpłatny, a jedy­nym kosz­tem jest opłata za parking w wyso­ko­ści 1000 ISK. Gejzery na Islandii to niesa­mo­wite zjawi­sko, które koniecz­nie trzeba zoba­czyć.

Później, około godziny 15:00, dotar­li­śmy do wodo­spadu Gullfoss – ogrom­nego i maje­sta­tycz­nego. Do wyboru są dwa parkingi: dolny i górny. Przy górnym parkingu znaj­dują się płatna toaleta, punkt gastro­no­miczny oraz sklep z pamiąt­kami. Nie ma znacze­nia, na którym parkingu się zatrzy­masz – wszystko jest poło­żone bardzo blisko siebie. Oba parkingi są bezpłatne. Gullfoss to jeden z najpięk­niej­szych wodo­spa­dów na Islandii.

Wodospad ma wyso­kość 32 metrów i składa się z dwóch kaskad. Jego nazwa – „Złoty Wodospad” – pocho­dzi od złotej poświaty, która poja­wia się w słoneczne dni, nada­jąc mu wyjąt­ko­wego uroku. Jest to jedno z najbar­dziej impo­nu­ją­cych miejsc na trasie Złotego Kręgu, a na nas zrobiło niesa­mo­wite wraże­nie swoją maje­sta­tycz­no­ścią i pięk­nem.

wodospadu Gullfoss Islandia - WayWithUs.com

Na koniec dnia, około godziny 17:00, zrelak­so­wa­li­śmy się w Secret Lagoon – termal­nym base­nie w miej­sco­wo­ści Flúðir. Ciepła woda po długim dniu była praw­dzi­wym rajem dla zmęczo­nych nóg. Cena za wstęp wynosi około 3600 ISK (około 100 zł), co czyni go tańszą alter­na­tywą dla popu­lar­nej Blue Lagoon. Secret Lagoon to najstar­sze kąpie­li­sko termalne na Islandii, otwarte już w 1891 roku. Warto zabrać ręcz­nik, jeśli nie chce­cie płacić dodat­kowo za wypo­ży­cze­nie. Na recep­cji praco­wali Polacy, co spra­wiło, że miło było poroz­ma­wiać w naszym ojczy­stym języku. Dodatkowo, istnieje możli­wość zamó­wie­nia sobie czegoś ciepłego do picia, co jest szcze­gól­nie przy­jemne w chłod­niej­sze dni. Relaks w termal­nych źródłach Islandii to dosko­nały sposób na zakoń­cze­nie dnia pełnego wrażeń.

Dzień 3: Reykjavik – Stolica Islandii

Trzeci dzień naszej podróży po Islandii poświę­ci­li­śmy na zwie­dza­nie Reykjaviku – najwięk­szego miasta i stolicy kraju. Reykjavik to miasto, które zachwyca archi­tek­turą i wido­kami.

Mapa atrakcji Islandii Dzień 3

Samochód zapar­ko­wa­li­śmy w pobliżu ikonicz­nego Kościoła Hallgrímskirkja (tutaj), od którego rozpo­czę­li­śmy eksplo­ra­cję. Monumentalna budowla, inspi­ro­wana bazal­to­wymi kolum­nami, które często można zoba­czyć w islandz­kich krajo­bra­zach, robi ogromne wraże­nie zarówno z zewnątrz, jak i wewnątrz. Polecamy wjazd na wieżę, skąd rozpo­ściera się pano­ra­miczny widok na Reykjavik i okolicę – widok kolo­ro­wych dachów domów z perspek­tywy lotu ptaka jest nieza­po­mniany!

Następnie udali­śmy się na spacer po ulicy Skólavörðustígur, która prowa­dzi w dół od kościoła. Ta kolo­rowa uliczka to praw­dziwa uczta dla oczu – pełna jest malow­ni­czych domków, lokal­nych buti­ków i skle­pi­ków z islandz­kimi pamiąt­kami. Spacerując, zauwa­ży­li­śmy, że Reykjavik tętni życiem arty­stycz­nym – wiele murów ozdo­bio­nych jest barw­nymi mura­lami, które warto uwiecz­nić na zdję­ciach. Warto wiedzieć, że miasto jest uzna­wane za jedno z najbar­dziej kreatyw­nych na świe­cie, z dużym naci­skiem na sztukę i design. Spacerując po Reykjaviku, warto zwró­cić uwagę na street art i lokalne butiki.

Na Islandii mieszka bardzo wielu Polaków – niemal w każdym skle­pie spoty­ka­li­śmy kogoś mówią­cego po polsku. Świadczy o tym także fakt, że wiele infor­ma­cji tury­stycz­nych zostało prze­tłu­ma­czo­nych na język polski, co jest dużym ułatwie­niem dla odwie­dza­ją­cych. Obecność Polaków na Islandii jest bardzo widoczna i pomocna dla tury­stów.

a rainbow painted street with people walking down it

Na obiad wybra­li­śmy 101 Reykjavik Street Food, jedną z najbar­dziej pole­ca­nych miej­scó­wek w mieście. W menu królują lokalne klasyki (np. zupa homa­rowa czy rybny plok­k­fi­skur), a porcje są konkretne jak na islandz­kie stan­dardy cenowe. Jeśli chce­cie lepiej przy­go­to­wać się na to, co zama­wiać i czego spró­bo­wać (również poza Reykjavikiem), zajrzyj­cie do wpisu: islandz­kie jedze­nie.

Po zjedze­niu ruszy­li­śmy w stronę Muzeum Perlan, które okazało się jednym z najbar­dziej fascy­nu­ją­cych miejsc na naszej trasie. Wewnątrz znaj­duje się m.in. lodow­cowy tunel, który pozwala poczuć się jak we wnętrzu praw­dzi­wego lodowca, oraz plane­ta­rium, gdzie mogli­śmy obej­rzeć niezwy­kle reali­styczny pokaz zorzy polar­nej. Muzeum prezen­tuje także wystawy poświę­cone natu­rze Islandii, takie jak gejzery, wulkany i dzika fauna. Szczególnie zapadł nam w pamięć film o erup­cjach wulka­nicz­nych, który świet­nie ukazuje potęgę islandz­kiej przy­rody. Cena za bilet wynosi 5.390 ISK. Muzea na Islandii to świetny sposób na pozna­nie kultury i przy­rody tego kraju.

Budynek Perlan jest wyjąt­kowy – to dawne zbior­niki na wodę, które prze­kształ­cono w jedno z najbar­dziej nowo­cze­snych muzeów w Islandii. Na szczy­cie budynku znaj­duje się obra­ca­jąca się restau­ra­cja z wido­kiem na Reykjavik.

Budynek Perlan Islandia

Podczas spaceru po stolicy Islandii warto również zajrzeć nad port, gdzie znaj­duje się charak­te­ry­styczna rzeźba Sólfar (Sun Voyager) – mini­ma­li­styczny pomnik przy­po­mi­na­jący wikin­gow­ski statek, symbo­li­zu­jący odkry­cia i podróże. Spacer wzdłuż wybrzeża to idealne zakoń­cze­nie dnia w Reykjaviku. Rzeźby i pomniki w Reykjaviku to ważny element krajo­brazu miasta.

white wooden boat on sea during daytime

Dzień 4: Pożegnanie z Islandią i Półwysep Reykjanes – Krajobrazy Lawy i Tereny Geotermalne

W 2023 roku, podczas naszej podróży na Islandię, odwie­dzi­li­śmy Grindavík i wspi­na­li­śmy się na wulkan Fagradalsfjall, korzy­sta­jąc z trasy C. Było to jedno z najbar­dziej ekscy­tu­ją­cych doświad­czeń podczas naszego pobytu na wyspie. Sama trasa wyma­gała nieco wysiłku, ale była dobrze ozna­ko­wana i ofero­wała niesa­mo­wite widoki na otacza­jące krajo­brazy. Im wyżej się wspi­na­li­śmy, tym bardziej surowa i nieziem­ska wyda­wała się scene­ria – czarne pola lawy kontra­stu­jące z niebem tworzyły widok zapie­ra­jący dech w pier­siach. Wulkany Islandii to jedna z najwięk­szych atrak­cji tego kraju.

Dotarcie do miej­sca, gdzie można było podzi­wiać zasty­głą lawę i ślady po wcze­śniej­szych erup­cjach, było momen­tem kulmi­na­cyj­nym naszej wędrówki. Choć wulkan był wówczas spokojny, w powie­trzu czuć było siarkę, przy­po­mi­na­jącą o jego potę­dze. Wspinaczka zajęła nam kilka godzin, ale zdecy­do­wa­nie było warto. Wędrówka po wulka­nie Fagradalsfjall to nieza­po­mniane prze­ży­cie.

Ciekawostka: Wulkan Fagradalsfjall, którego nazwa ozna­cza „piękną dolinę górską”, przez setki lat był uśpiony. Jego pierw­sza erup­cja w nowo­cze­snej histo­rii miała miej­sce dopiero w marcu 2021 roku, co uczy­niło go jednym z najmłod­szych aktyw­nych wulka­nów na Islandii.

Niestety, sytu­acja w tym rejo­nie uległa zmia­nie. W 2024 roku doszło do kolej­nych erup­cji wulka­nicz­nych na półwy­spie Reykjanes, co wpły­nęło na dostęp­ność tych miejsc dla tury­stów. Obecnie obszary wokół Fagradalsfjall są zamknięte dla zwie­dza­ją­cych ze wzglę­dów bezpie­czeń­stwa, co spra­wia, że tym bardziej doce­niamy możli­wość zoba­cze­nia tego miej­sca przed zmia­nami. Aktywność wulka­niczna na Islandii to dyna­miczny proces, który kształ­tuje krajo­braz.

wulkan Fagradalsfjall Islandia - WayWithUs.com

Nasza wyprawa na półwy­sep Reykjanes nie ogra­ni­czyła się jedy­nie do wulkanu. Po drodze odwie­dzi­li­śmy wiele fascy­nu­ją­cych miejsc, które dodat­kowo wzbo­ga­ciły naszą podróż.

Mapa atrakcji Islandii Dzień 4

Pierwszym przy­stan­kiem był kościół Strandarkirkja w Ölfus – niewielki, urokliwy budy­nek, który ideal­nie nadaje się na chwilę odpo­czynku i zdję­cie z trady­cyjną islandzką archi­tek­turą sakralną w tle. Niedaleko kościoła zatrzy­ma­li­śmy się w lokal­nym, klima­tycz­nym barze Hotdog Booth na gorące kakao i tosty . Byliśmy tam przy­jęci niezwy­kle serdecz­nie, co spra­wiło, że poczu­li­śmy się jak w domu. Islandzka gościn­ność to coś, co z pewno­ścią zapada w pamięć.

Kolejnym punk­tem był Indjánahöfði, malow­ni­czy obszar z jezio­rem w otocze­niu skał. Spacerując po tym tere­nie, mieli­śmy wraże­nie, jakby­śmy znaleźli się na księ­życu – krajo­braz był abso­lut­nie surre­ali­styczny. Następnie dotar­li­śmy do Seltún, obszaru geoter­mal­nego, gdzie zapach siarki i paru­jące wyziewy tworzyły niemal kosmiczną atmos­ferę. Kolorowe osady, unosząca się para i bulgo­czące źródła przy­po­mi­nały, jak aktywna geolo­gicz­nie jest Islandia. Geotermalne obszary Islandii to unikalne i fascy­nu­jące miej­sca.

Ciekawostka: Kolorowe osady w miej­scach geoter­mal­nych, takich jak Seltún, powstają dzięki mine­ra­łom wytrą­ca­nym z gorą­cej wody – na przy­kład siarka tworzy żółte plamy, a tlenki żelaza odpo­wia­dają za czer­wone odcie­nie.

Nieco dalej za Grindavík odwie­dzi­li­śmy Brimketill, natu­ralny basen skalny, gdzie wzbu­rzone fale Atlantyku rozbi­jały się o czarne skały, tworząc spek­ta­ku­larne wido­wi­sko. To miej­sce, choć dzikie, miało w sobie coś niezwy­kle koją­cego. Według islandz­kich legend, Brimketill miał być domem trol­licy zwanej Oddný. Stąd też alter­na­tywna nazwa tego miej­sca – „Łaźnia Oddný”. Legendy i wierze­nia Islandii są niero­ze­rwal­nie zwią­zane z jej krajo­bra­zem.

Brimketill Islandia - WayWithUs.com

Jednym z najbar­dziej wyjąt­ko­wych miejsc na naszej trasie był Most łączący konty­nenty, symbo­liczna konstruk­cja znaj­du­jąca się na styku płyt tekto­nicz­nych Ameryki Północnej i Eurazji. Spacer po tym moście to dosko­nała okazja do reflek­sji nad potęgą natury i jedno­cze­śnie piękno geolo­gii tego regionu. Most między konty­nen­tami to symbo­liczne miej­sce, które warto odwie­dzić.

Most łączący kontynenty Islandia - WayWithUs.com

Pod koniec dnia dotar­li­śmy do Garður Old Lighthouse, malow­ni­czej latarni morskiej, z której rozciąga się zapie­ra­jący dech w pier­siach widok na ocean. To miej­sce, pełne spokoju i niezwy­kłego uroku, było ideal­nym zwień­cze­niem inten­syw­nego dnia. Latarnie morskie Islandii to charak­te­ry­styczny element krajo­brazu.

Garður Old Lighthouse - Islandia

Naszą wizytę na półwy­spie zwień­czy­li­śmy pysz­nym obia­dem w restau­ra­cji Issi Fish and Chips w Grindavík. Serwowana tam ryba była świeża i ideal­nie przy­go­to­wana – zdecy­do­wa­nie najlep­sza, jaką jedli­śmy na Islandii. Przyjemna atmos­fera tego miej­sca dopeł­niła wraże­nia. Kuchnia Islandii to praw­dziwa uczta dla podnie­bie­nia.

To był dzień pełen wrażeń, a każda atrak­cja na trasie pozo­sta­wiła nieza­po­mniane wspo­mnie­nia. Islandia nie prze­staje zaska­ki­wać – zarówno swoją dziką naturą, jak i kulturą prze­siąk­niętą trady­cją oraz legen­dami.

Podsumowanie wyjazdu

Cztery dni na Islandii to inten­sywna, ale niezwy­kle satys­fak­cjo­nu­jąca podróż, która pozwala doświad­czyć magii tej niezwy­kłej wyspy. Zaskakujące krajo­brazy, od czar­nych plaż i potęż­nych wodo­spa­dów po gejzery i pola lawy, poka­zują surowe piękno natury, jakiego nie znaj­dziemy nigdzie indziej na świe­cie. Islandia to kraj, który zachwyca różno­rod­no­ścią i pięk­nem przy­rody.

Islandia to miej­sce, które uczy pokory wobec sił natury – wulkan Fagradalsfjall przy­po­mina o geolo­gicz­nej aktyw­no­ści wyspy, a Brimketill czy Seltún poka­zują, jak ziemia żyje i oddy­cha. Każde odwie­dzone miej­sce miało swój unikalny charak­ter, od spokoj­nych miaste­czek, takich jak Grindavík, po kosmiczne krajo­brazy Indjánahöfði.

Podróż na Islandię wymaga pewnej orga­ni­za­cji i przy­go­to­wa­nia, ale dzięki temu każdy moment jest bardziej doce­niany. Od plano­wa­nia trasy, przez wybór miejsc, aż po doświad­cze­nia kuli­narne – wszystko składa się na nieza­po­mniane wspo­mnie­nia. Mimo krót­kiego czasu udało nam się zoba­czyć kluczowe atrak­cje połu­dnio­wej Islandii i zako­chać się w jej dzikiej natu­rze. Planowanie podróży po Islandii to klucz do udanego wyjazdu.

Ten wyjazd to nie tylko zwie­dza­nie – to także lekcja szacunku dla środo­wi­ska i zrozu­mie­nia, jak ważne jest zacho­wa­nie takich miejsc w niena­ru­szo­nym stanie dla przy­szłych poko­leń. Islandia to nie tylko miej­sce na mapie, ale prze­ży­cie, które zostaje w sercu na zawsze.

Jeśli jesz­cze się wahasz, czy odwie­dzić tę wyspę, odpo­wiedź może być tylko jedna – zdecy­do­wa­nie tak! Warto odwie­dzić Islandię i prze­ko­nać się o jej pięk­nie na własne oczy.


Po powrocie zerknijcie też na:

Udostępnij ten artykuł
2 komentarze