stół z marokańską kuchnią

Co i gdzie zjeść w Marrakeszu? Restauracje i lokalne dania

Kamila & Bartek
Kraj: AfrykaMaroko
15 min czytania

Znalezienie odpo­wie­dzi na pyta­nie, co i gdzie zjeść w Marrakeszu, jest trud­niej­sze, niż począt­kowo zakła­da­li­śmy. W medy­nie niemal co kilka kroków trafia się na restau­ra­cję z kolo­ro­wym tara­sem, wido­kiem na dachy i kartą pełną tadżi­nów. Niestety ładne wnętrze nie zawsze ozna­cza dobrą kuch­nię.

Podczas pobytu spraw­dza­li­śmy zarówno trady­cyjne maro­kań­skie lokale, jak i miej­sca serwu­jące śnia­da­nia, fala­fele oraz kuch­nię libań­ską. Najlepiej wspo­mi­namy te restau­ra­cje, które nie próbo­wały być atrak­cją samą w sobie, tylko po prostu poda­wały dobre jedze­nie.

W tym prze­wod­niku poka­zu­jemy, co faktycz­nie warto zamó­wić, które restau­ra­cje wybrać i gdzie nie jecha­li­by­śmy specjal­nie tylko po jeden posi­łek. Dodaliśmy też orien­ta­cyjne ceny, infor­ma­cje o rezer­wa­cjach oraz prak­tyczne wska­zówki doty­czące jedze­nia w medy­nie.

W skrócie

  • Na śnia­da­nie wybra­li­by­śmy Foundouk Gargaa – to najmoc­niej­sza śnia­da­niowa pozy­cja na naszej liście.
  • Jeśli chce­cie spró­bo­wać trady­cyj­nej kuchni maro­kań­skiej, sprawdź­cie Café Restaurant Dar L’hssira albo La Cantine des Gazelles.
  • Najbardziej charak­te­ry­stycz­nym daniem Marrakeszu jest tanjia. Nie mylcie jej z tadżi­nem.
  • Ben Jamil i Naranj mają podobny profil, dlatego podczas krót­kiego pobytu wybra­li­by­śmy tylko jeden z tych lokali.
  • Azalai Urban Souk ma sens, gdy znacie już klasyczne maro­kań­skie smaki i chce­cie zoba­czyć ich nowo­cze­śniej­szą wersję.

Co i gdzie zjeść w Marrakeszu – nasz wybór na jeden dzień

Gdybyśmy mieli tylko jeden dzień, zaczę­li­by­śmy od śnia­da­nia w Foundouk Gargaa, podczas zwie­dza­nia wypi­li­by­śmy świeży sok poma­rań­czowy, a na późny obiad lub kola­cję wybra­li­by­śmy Dar L’hssira albo La Cantine des Gazelles. Taki układ pozwala spró­bo­wać maro­kań­skiego śnia­da­nia i jednego konkret­nego dania, bez podpo­rząd­ko­wy­wa­nia całego dnia restau­ra­cjom.

Nie zama­wia­li­by­śmy tadżinu przy każdym posiłku. Kuchnia maro­kań­ska jest znacz­nie szer­sza, a po kilku podob­nych daniach łatwo odnieść wraże­nie, że wszę­dzie podaje się to samo. Lepiej prze­pla­tać je z harirą, pastillą, maro­kań­skimi sałat­kami i lokal­nymi wypie­kami.

Jeżeli dopiero ukła­da­cie trasę, sprawdź­cie także nasz plan zwie­dza­nia Marrakeszu. Większość restau­ra­cji w medy­nie można połą­czyć z głów­nymi atrak­cjami bez dodat­ko­wych prze­jaz­dów.

Nasz tip: nie planuj­cie posiłku w lokalu poło­żo­nym po drugiej stro­nie miasta tylko dlatego, że dobrze wygląda na zdję­ciach. W Marrakeszu najle­piej wybie­rać restau­ra­cje leżące przy trasie zwie­dza­nia.

pieczywo

Co zjeść w Marrakeszu? Dania, których warto spróbować

Tanjia – najbardziej marrakeskie danie

Jeżeli zasta­na­wia­cie się, co i gdzie zjeść w Marrakeszu, zacznij­cie od tanjii. To danie szcze­gól­nie zwią­zane z tym miastem i znacz­nie bardziej charak­te­ry­styczne dla Marrakeszu niż kolejny klasyczny tadżin.

Tanjia przy­go­to­wy­wana jest najczę­ściej z jagnię­ciny lub woło­winy, czosnku, kiszo­nej cytryny, przy­praw i tłusz­czu. Mięso trafia do wyso­kiego glinia­nego naczy­nia, a następ­nie długo piecze się w niskiej tempe­ra­tu­rze. Powinno być bardzo mięk­kie, aroma­tyczne i otoczone inten­syw­nym sosem.

Więcej o trady­cyj­nych maro­kań­skich potra­wach znaj­dzie­cie w oficjal­nym prze­wod­niku kuli­nar­nym Maroka.

Nasz tip: przed zamó­wie­niem zapy­taj­cie o wiel­kość porcji. Tanjia bywa przy­go­to­wy­wana do dzie­le­nia przez dwie osoby i może być cięż­sza niż klasyczny tadżin.

tanjia

Tadżin, czyli tagine

Tadżin to zarówno nazwa glinia­nego naczy­nia ze stoż­kową pokrywą, jak i dania, które się w nim przy­go­to­wuje. Mięso, warzywa i przy­prawy powinny goto­wać się powoli, dzięki czemu sos staje się gęsty, a skład­niki prze­cho­dzą aroma­tem przy­praw.

Na począ­tek najbez­piecz­niej­szym wybo­rem będzie tadżin z kurcza­kiem, kiszoną cytryną i oliw­kami. Jeśli lubi­cie słodko-słone połą­cze­nia, spró­buj­cie wersji z jagnię­ciną, śliw­kami i migda­łami.

Nie każdy tadżin smakuje jednak tak samo. Różnice w jako­ści mięsa, czasie goto­wa­nia i propor­cjach przy­praw potra­fią być naprawdę duże.

Nasz tip: dobry tadżin nie powi­nien wyglą­dać jak kilka skład­ni­ków poło­żo­nych osobno na tale­rzu. Mięso ma być mięk­kie, a sos gęsty i wyraźny.

marokański tadżin

Pastilla – słodka i wytrawna jednocześnie

Pastilla, nazy­wana też bastillą, to cien­kie, chru­piące ciasto wypeł­nione mięsem, migda­łami i przy­pra­wami. Całość często posy­puje się cukrem pudrem i cyna­mo­nem, dlatego smak jest jedno­cze­śnie słony, słodki i korzenny.

To danie charak­te­ry­styczne, ale nie każdemu odpo­wiada. Nie zama­wia­li­by­śmy od razu dużej porcji dla jednej osoby, szcze­gól­nie jeśli nie prze­pa­da­cie za łącze­niem mięsa ze słod­kimi dodat­kami.

Nasz tip: zamów­cie jedną pastillę do podziału. Każdy spró­buje, ale nikt nie zosta­nie z całym daniem, jeśli połą­cze­nie okaże się zbyt niety­powe.

pastilla

Harira

Harira to gęsta zupa przy­go­to­wy­wana zwykle z pomi­do­rów, ciecie­rzycy, socze­wicy, ziół i przy­praw. Może zawie­rać również mięso, ryż albo drobny maka­ron.

To dobry wybór, gdy chce­cie zjeść coś lokal­nego, ale nie macie ochoty na kolejne cięż­kie danie. Harirę można znaleźć zarówno w restau­ra­cjach, jak i na części stoisk z jedze­niem na Jemaa el-Fna.

Nasz tip: harira dobrze spraw­dza się jako szybka kola­cja lub pierw­sze danie do podziału. Nie zakła­daj­cie jednak, że wszę­dzie będzie miała tę samą konsy­sten­cję i ostrość.

harira

Zaalouk i marokańskie sałatki

W maro­kań­skim menu słowo „sałatka” często ozna­cza niewielką goto­waną lub duszoną przy­stawkę. Jedną z najpo­pu­lar­niej­szych jest zaalouk, przy­go­to­wy­wany z bakła­żana, pomi­do­rów, czosnku, kuminu i ziół.

Dobrym pomy­słem jest zamó­wie­nie kilku różnych sała­tek na środek stołu. Razem z pieczy­wem pozwa­lają spró­bo­wać więk­szej liczby smaków bez wybie­ra­nia kilku pełnych dań głów­nych.

Nasz tip: zestaw sała­tek z pieczy­wem jest bardziej sycący, niż wygląda. Najpierw zamów­cie przy­stawki, a dopiero później zdecy­duj­cie, ile dań głów­nych naprawdę potrze­bu­je­cie.

Co i gdzie zjeść w Marrakeszu rano? Msemen, baghrir i śniadanie

Szukając odpo­wie­dzi na pyta­nie, co i gdzie zjeść w Marrakeszu rano, nie ogra­ni­czaj­cie się do jajecz­nicy i kawy. Marokańskie śnia­da­nie często składa się z kilku mniej­szych elemen­tów: pieczywa, oliwek, jajek, sera, miodu, dżemów oraz lokal­nych plac­ków.

Najczęściej spotka­cie:

  • msemen – warstwowy, smażony placek,
  • bagh­rir – lekki nale­śnik z charak­te­ry­stycz­nymi dziur­kami,
  • harcha – placek przy­go­to­wy­wany z semo­liny,
  • maro­kań­ską herbatę miętową,
  • świeży sok poma­rań­czowy.

Msemen i bagh­rir dobrze smakują z miodem, masłem albo konfi­turą. To prosty zestaw, ale właśnie takie śnia­da­nie najle­piej paso­wało nam do poranka w Marrakeszu.

Nasz tip: przy­naj­mniej raz zrezy­gnuj­cie z euro­pej­skiego brun­chu na rzecz pełnego maro­kań­skiego zestawu śnia­da­nio­wego.

targ z owocami, Maroko

Gdzie zjeść w Marrakeszu? 7 restauracji na różne okazje

Poniższa lista odpo­wiada nie tylko na pyta­nie, co i gdzie zjeść w Marrakeszu, ale też kiedy wybrać konkretny lokal. Nie wszyst­kie miej­sca mają ten sam charak­ter i nie każde pole­ci­li­by­śmy na tę samą okazję.

1. Foundouk Gargaa – nasz wybór na śniadanie

Najlepsze na: śnia­da­nie lub późny brunch
Poziom cenowy: średni
Dla kogo: dla osób szuka­ją­cych spokoj­nego poranka w pobliżu Koutoubii i Jemaa el-Fna

Foundouk Gargaa to miej­sce, które najmoc­niej zapa­mię­ta­li­śmy ze śnia­dań. Nie chodzi tylko o ładne poda­nie, ale o połą­cze­nie maro­kań­skich produk­tów z bardziej współ­cze­sną formą brun­chu.

To dobry punkt przed rozpo­czę­ciem zwie­dza­nia medyny. Nie jecha­li­by­śmy jednak tutaj z drugiego końca Marrakeszu wyłącz­nie na kawę. Największy sens ma spokojne, pełne śnia­da­nie.

2. La Cantine des Gazelles – kuchnia marokańska bez przesadnej oprawy

Najlepsze na: obiad lub niezo­bo­wią­zu­jącą kola­cję
Poziom cenowy: budże­towy lub średni
Dla kogo: dla osób szuka­ją­cych klasycz­nych dań w medy­nie

La Cantine des Gazelles pasuje do planu, gdy zależy Wam na trady­cyj­nym jedze­niu, ale nie potrze­bu­je­cie eleganc­kiego tarasu ani rozbu­do­wa­nej oprawy. W takich miej­scach ważniej­szy jest smak i loka­li­za­cja niż wnętrze przy­go­to­wane pod zdję­cia.

Lokal warto rozwa­żyć podczas zwie­dza­nia okolic Jemaa el-Fna. Przy więk­szym ruchu może być tłoczno, dlatego lepiej nie przy­cho­dzić w samym środku najpo­pu­lar­niej­szej pory kola­cji.

3. Café Restaurant Dar L’hssira – klasyczne marokańskie dania

Najlepsze na: tadżin, kuskus lub trady­cyjny obiad
Poziom cenowy: budże­towy lub średni
Dla kogo: dla osób, którym bardziej zależy na jedze­niu niż na modnym wnętrzu

Dar L’hssira to dobra propo­zy­cja, gdy chce­cie spró­bo­wać klasycz­nego tadżinu albo kuskusu w prost­szym otocze­niu. Wybralibyśmy to miej­sce na późny obiad, szcze­gól­nie jeśli i tak zwie­dza­cie połu­dniową część medyny.

Nie nasta­wiaj­cie się na restau­ra­cję, do której idzie się wyłącz­nie dla widoku. To raczej adres dla osób, które chcą usiąść, zjeść trady­cyjne danie i wrócić do zwie­dza­nia.

4. Ben Jamil – odpoczynek od tadżinów

Najlepsze na: mezze, fala­fel, hummus i kuch­nię libań­ską
Poziom cenowy: średni
Dla kogo: dla par i grup, które chcą zamó­wić kilka dań do podziału

Po kilku dniach kuchni maro­kań­skiej nawet dobry tadżin może prze­stać robić wraże­nie. Ben Jamil jest wtedy sensowną odmianą. W menu znaj­dzie­cie libań­skie mezze, hummus, fala­fel, baba ghano­ush, sałatki i gril­lo­wane mięso.

Największy sens ma zamó­wie­nie kilku mniej­szych dań na środek stołu. Aktualne menu i zasady rezer­wa­cji najle­piej spraw­dzić bezpo­śred­nio na oficjal­nej stro­nie Ben Jamil.

mezze w Ben Jamil

5. Naranj – kuchnia libańska w bardziej eleganckiej wersji

Najlepsze na: spokojny lunch lub kola­cję
Poziom cenowy: średni lub wyższy
Dla kogo: dla osób szuka­ją­cych kuchni libań­skiej w bardziej dopra­co­wa­nym otocze­niu

Naranj ma podobny profil kuli­narny do Ben Jamil, ale jest bardziej elegancki. To lokal na spokoj­niej­szą kola­cję, szcze­gól­nie gdy zależy Wam nie tylko na mezze, ale również na przy­jem­nej opra­wie.

Podczas krót­kiego pobytu nie plano­wa­li­by­śmy wizyty zarówno w Ben Jamil, jak i w Naranj. Lepiej wybrać jeden z nich i zosta­wić drugi posi­łek na kuch­nię maro­kań­ską. Rezerwację i aktu­alne infor­ma­cje można spraw­dzić na oficjal­nej stro­nie Naranj.

6. Falafel Terrace & Brunch – lżejszy posiłek

Najlepsze na: brunch, fala­fel, hummus i dania bez mięsa
Poziom cenowy: średni
Dla kogo: dla wege­ta­rian oraz osób szuka­ją­cych odmiany od cięż­szych dań

Falafel Terrace & Brunch ma sens, gdy chce­cie zjeść coś lżej­szego niż tanjia albo mięsny tadżin. To nie jest jednak najtań­sze uliczne stoisko z fala­fe­lem, lecz lokal brun­chowy, w którym płaci się również za możli­wość spokoj­nego odpo­czynku.

Nie plano­wa­li­by­śmy wizyty tutaj tylko po jeden niewielki fala­fel. Lepiej potrak­to­wać lokal jako pełny brunch lub lekki obiad.

7. Azalai Urban Souk – nowoczesna kuchnia marokańska

Najlepsze na: bardziej nowo­cze­sną kola­cję
Poziom cenowy: wysoki
Dla kogo: dla osób, które znają już klasyczne maro­kań­skie smaki

Azalai Urban Souk różni się od prostych restau­ra­cji w medy­nie. To propo­zy­cja dla osób, które spró­bo­wały już klasycz­nego tadżinu, tanjii i maro­kań­skich sała­tek, a teraz chcą zoba­czyć te smaki w bardziej nowo­cze­snym wyda­niu.

Nie wybie­ra­li­by­śmy Azalai jako pierw­szego i jedy­nego kontaktu z kuch­nią maro­kań­ską. Najpierw zjedz­cie coś trady­cyj­nego, a dopiero później porów­nuj­cie to ze współ­cze­sną inter­pre­ta­cją. Aktualne menu można spraw­dzić na oficjal­nej stro­nie Azalai Urban Souk.

Co i gdzie zjeść w Marrakeszu na Jemaa el-Fna?

Wieczorem Jemaa el-Fna zmie­nia się w ogromną strefę gastro­no­miczną. Pojawiają się stoiska z harirą, gril­lo­wa­nym mięsem, rybami, ślima­kami, sokami i słody­czami.

Sam klimat placu zdecy­do­wa­nie warto zoba­czyć, ale nie zakła­da­li­by­śmy, że właśnie tutaj zjemy najlep­szy posi­łek całego wyjazdu. Jedzenie na Jemaa el-Fna trak­to­wa­li­by­śmy przede wszyst­kim jako część doświad­cze­nia: hałas, zapa­chy, tłum i obser­wo­wa­nie, jak plac zmie­nia się po zmroku.

Przed zaję­ciem miej­sca zapy­taj­cie o cenę całego zamó­wie­nia. Nie pozwa­laj­cie dokła­dać kolej­nych tale­rzy­ków bez usta­le­nia, czy są bezpłatne.

Nasz tip: na począ­tek zamów­cie jedną prostą rzecz, na przy­kład harirę. Nie wybie­raj­cie dużego zestawu tylko dlatego, że obsługa poka­zuje kilka dań naraz.

Rezerwacje, płatności i napiwki w Marrakeszu

Czy trzeba rezerwować stolik?

Rezerwację rozwa­ży­li­by­śmy przede wszyst­kim w Naranj, Ben Jamil i Azalai Urban Souk. W mniej­szych loka­lach w medy­nie często wystar­czy przyjść przed główną porą kola­cji, ale dostęp­ność stoli­ków może zmie­niać się zależ­nie od sezonu.

Czy można płacić kartą?

W bardziej eleganc­kich restau­ra­cjach zwykle jest to możliwe, lecz w małych loka­lach nie należy tego zakła­dać. Miejcie przy sobie gotówkę i kilka mniej­szych nomi­na­łów.

Ile zostawić napiwku?

Najpierw sprawdź­cie, czy opłata za obsługę nie została już doli­czona do rachunku. Jeśli nie, można zaokrą­glić kwotę lub zosta­wić niewielki napi­wek zależ­nie od jako­ści obsługi.

Czy godziny w mapach są aktualne?

Traktujcie je orien­ta­cyj­nie. Godziny mogą zmie­niać się w zależ­no­ści od dnia tygo­dnia, sezonu, świąt i rama­danu. W dniu wizyty najle­piej spraw­dzić profil restau­ra­cji lub jej oficjalną stronę.

Nasz tip: nie planuj­cie kola­cji na ostat­nią możliwą godzinę. Zamknięcie lokalu o konkret­nej porze nie ozna­cza, że kuch­nia przyj­mie zamó­wie­nie kilka minut wcze­śniej.

witryna ze słodkościami

Mapa: co i gdzie zjeść w Marrakeszu

Ben Jamil, Naranj i Dar L’hssira znaj­dują się w podob­nej części miasta, dlatego najle­piej przy­pi­sać je do dnia spędza­nego w medy­nie. Azalai Urban Souk leży w Gueliz i lepiej połą­czyć go ze zwie­dza­niem nowszej części Marrakeszu.

Jeżeli Marrakesz jest jednym z kilku punk­tów podróży, zobacz­cie również nasz plan podróży po Maroku na 7 dni.

Co i gdzie zjeść w Marrakeszu? Podsumowanie

Odpowiedź na pyta­nie, co i gdzie zjeść w Marrakeszu, zależy przede wszyst­kim od długo­ści pobytu. Na śnia­da­nie najmoc­niej pole­camy Foundouk Gargaa, a na klasyczną kuch­nię maro­kań­ską wybra­li­by­śmy Dar L’hssira lub La Cantine des Gazelles. Po kilku trady­cyj­nych posił­kach dobrym uroz­ma­ice­niem będzie Ben Jamil albo Naranj.

Nie próbuj­cie odwie­dzić wszyst­kich lokali w ciągu dwóch dni. Lepiej wybrać kilka różnych miejsc i spró­bo­wać tanjii, tadżinu, pastilli oraz pełnego maro­kań­skiego śnia­da­nia.

A Wy macie swoje spraw­dzone restau­ra­cje w Marrakeszu? Dajcie znać w komen­ta­rzu, co zamó­wi­li­ście i które miej­sce dopi­sa­li­by­ście do tej listy.

Udostępnij ten artykuł
Brak komentarzy